STAN UMYSŁU PARY MORGAN MARY KSIĄŻKA • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 12442735839 Według mnie same pieniądze nie zapewnią nam szczęśliwego życia. Po pierwsze, za majątek nie można kupić przyjaciół. Prawdziwa przyjaźń opiera się na szczerości i wzajemnym zaufaniu, ale przede wszystkim jest bezinteresowna. Dlatego nasz stan finansowy nie gra żadnej roli dla dobrego przyjaciela i nie oczekuje on niczego w zamian. A najpotężniejsze zmiany zachodzą i będą zachodzić na poziomach świadomości i duchowości. I to się już dzieje i o tym jest ten tekst. I jak zawsze. Niektórzy wyjdą wcześniej ze swoich jaskini, inni później a część w ogóle się nie odważy. Bogactwo czy bieda to stan umysłu a nie konta. Tak jak szczęście. Dobrostan. Stan Umysłu - Zarzycka Renata, w empik.com: 31,90 zł. Przeczytaj recenzję Dobrostan. Stan Umysłu. FundacjaJudyta · 9-13. Cz. II Podlasie to stan umysłu jeśli chodzi o bezdomność zwierząt. Nie zliczę ile psów z tamtą uratowalismy. Dziś dwie suczyny i ich 12 dzieci. #dc #dlaciebie #foryou #foryoupage #fundacjajudyta #dogsoftiktok #obserwuj #puppy #dog #shelter #shelterdog #azyldlazwierząt #lovedogs #friendsdog #love #animals # W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój. Urszula Abucewicz, WP: 16 lat temu przebyłeś ponad 12 tys. km od Moskwy po Magadan nad Morzem Ochockim. Swoje obserwacje opisałeś w książce "To jest taki Russian Style!", która ukazała się niedawno. Należę do tych osób, które uważają, że bogactwo człowieka niewiele ma wspólnego z tym, co posiada. Bogaty staje się ten, kto inwestuje w szacunek, kto praktykuje dobroć bez uprzedzeń. Prawdziwi milionerzy to ci, którzy mają dobre relacje z rodziną i przyjaciółmi, bo prawdziwy dobrobyt liczy się nie w pieniądzach, ale w 7fUMN3. autor Agnieszka Szajewska Jeśli jeszcze nie czytałeś Części #1 i #2 sprawdź: Bogactwo i szczęście kontra stan umysłu. Część #1 Autosabotaż. Bogactwo i szczęście kontra stan umysłu. Część #2 Czym jest szczęście? To jedno z podstawowych pytań, na które warto sobie odpowiedzieć. Nie jesteśmy jednakowi, więc również nasze przekonania na rozmaite tematy różnią się między sobą. Wybór partnera, miejsca do życia, przyjaciół i zawodu ma wszakże jeden podstawowy cel – uczynić nas szczęśliwymi i spełnionymi, czyż nie? Jak więc to osiągnąć? Co jest ważne? Według Briana Tracy tylko wtedy możesz być szczęśliwy, kiedy krok po kroku dążysz do czegoś naprawdę dla ciebie ważnego[1], a więc pierwsze i podstawowe pytanie brzmi: co jest dla ciebie ważne, a co nie? Wymień kilka takich rzeczy: ważnych i nieważnych. Wyznaczysz w ten sposób priorytety pozbędziesz się śmieci. Nie warto przecież tracić czasu na aspekty. Bądź przy tym uczciwy, nie powtarzaj zasłyszanych sloganów, pomiń stereotypy. Jeśli masz wątpliwości w tej kwestii, zastanów się na co poświęcasz najwięcej czasu, a odpowiedź przyjdzie sama. Stanięcie ze sobą twarzą w twarz to najważniejsze i za razem najtrudniejsze zadanie na drodze do szczęścia. Dlaczego to takie ważne? Według pradawnej legendy bogowie ukryli klucz do szczęścia wewnątrz człowieka, żeby nie mógł go odnaleźć. Podobno stwierdzili, że tam na pewno nie zacznie szukać i chyba mieli rację. Dzisiaj naukowcy i specjaliści od rozwoju osobistego potwierdzają tezę przedstawioną w dawnej opowiadaniu. Z naukowego punktu widzenia brzmi to tak: rozwiąż problem w sobie, a rozwiążesz go też na zewnątrz. Dlatego ważne jest aby szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie: czego naprawdę chcę, a czego nie? Szczęście a pieniądze Weźmy na przykład znane powiedzenie: pieniądze szczęścia nie dają. No dobrze, a więc jeśli chcesz być szczęśliwy, musisz się ich pozbyć? Niektórzy tak właśnie robią. Odkładają, przeliczają i męczą się w pocie czoła, żeby raz w roku pozwolić sobie na chwilę radości w postaci drogich wakacji, dzięki którym mogą się pozbyć wszystkich oszczędności. Już słyszę salwę okrzyków: nie o to chodzi! Po prostu szczęście mierzy się innymi kategoriami. Szczęście to: miłość, poczucie więzi z ludźmi, realizacja zawodowa… tak, zgoda, lecz trzeba wziąć także pod uwagę, że często właśnie finansowa strona życia sprawia, że nie możemy się zająć tym, co naprawdę lubimy. Do kanonu najczęstszym problemów zaliczają się: długi oraz brak zadowalającej i dobrze wynagradzanej pracy. Jeśli spędzasz całe dnie, zastanawiając się, jak związać koniec z końcem, nie masz czasu dla rodziny oraz przyjaciół. Pojawiają się konflikty, spowodowane pośrednio brakiem możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb. Oczywiście pieniądze to nie wszystko, a najważniejsze rzeczy w życiu są za darmo, ale lekceważenie znaczenia dochodu oraz pracy, może prowadzić do poważnych problemów. Czy jesteś bogaty czy biedny? Zależy co uważasz za bogactwo, a także jaki pułap finansowy uznasz za zadowalający. Warto określić sobie dolną granicę dochodu, która będzie dla ciebie satysfakcjonująca. Być może wcale nie musisz mieć bardzo dużych pieniędzy, aby poczuć się bezpieczny w tym względzie. Często już świadomość, że nie grozi ci bankructwo wystarczy, żeby doświadczyć komfortu psychicznego w tym względzie. Warto również zastanowić się nad swoim całkowitym stanem posiadania i uświadomić sobie, co już masz. Dom, samochód, grunty, konto w banku, papiery wartościowe, nawet meble i ubrania są częścią twojego majątku, który po zliczeniu może okazać się całkiem dużo wart. Oczywiście istnieją również elementy tej układanki plasujące się po drugiej stronie szali, zaliczę tutaj kredyt, ale nie umniejsza to faktu, iż korzystasz z dobrodziejstw, jakie wypracowałeś, choćby i były skredytowane. Poczucie bogactwa oraz dostatku zależne jest w dużej mierze od kontekstu. Wielu ludzi ocenia swoją sytuację finansową, porównując się z innymi. Nie biorą przy tym pod uwagę wzrostu swojego statusu społecznego z biegiem lat: wrasta kwalifikacji, dochodów oraz osiągnięć. Rzadko odnoszą się do przeszłości, oceniając swój rozwój i osiągnięcia, a to duży błąd. Warto docenić owoce swojej pracy i zauważyć, że pieniądze są jak rzeka, zawsze w ruchu, jak my – rosną, nie tylko w znaczeniu wzrostu cen, ale także faktycznych zasobów. Realnie zazwyczaj każdy z nas dysponuje coraz większym kapitałem, to naturalne. Ta prawidłowość powinna stać się atutem w dochodzeniu do finansowych celów. Świadomość, iż pieniądze rosną tak czy owak jest faktem może ułatwić ci spojrzeć optymistyczniej na rzeczywistość. Szczęście jest stanem umysłu. Niemal wszyscy trenerzy od autorozwoju, z którymi miałam do czynienia podkreślają, że twoje szczęście zależy tylko od ciebie. Nikt inny cię nie uszczęśliwi. Sam możesz tego dokonać, albo powiem inaczej – po prostu bądź szczęśliwy. Szczęście jest stanem natychmiastowym, a nie procesem. Czujesz się szczęśliwy lub nie i tyle. Jeżeli czujesz się nieszczęśliwy, dostajesz sygnał, że coś robisz nie tak. Strach czy niepokój odzwierciedlają konflikt, podobnie jak zadowolenie i radość, pokazują, że zmierzasz w dobrą stronę. Radość mimo wszystko jest najlepszym barometrem, pokazującym czy wybrałeś właściwą drogę. Często zbytnio ignorujemy nasze odczucia, płacąc w efekcie wysoką cenę za złe decyzje, a przecież dobrze widzi się tylko sercem[2]. Szczęścia nie można zaplanować, można je tylko poczuć. Nadzieja na przyszłość Twoje szczęście dzisiaj zależy w dużej mierze od tego, co myślisz o swojej przyszłości. Spodziewaj się najlepszego, a w twojej głowie zagości spokój. Niepokój o przyszłość jest zabójcą nawet najlepszej inicjatywy. Do tego zasłania możliwości, ponieważ utwierdza w przekonaniu, iż za rogiem czają zagrożenia, a przecież poza niebezpieczeństwami są też szans. Znana amerykańca dziennikarka Oprah Winfrey powiedziała: szczęście zależy od tego, czy gotowi jesteśmy dostrzec nadarzające się okazje[3]. Mechanizm szczęściarza, który wykorzystuje nadarzające się możliwości świetnie pokazuje film Forest Gump. Słynne powiedzonko głównego bohatera: życie jest jak pudełko czekoladek przeszło do historii kinematografii. Co w nim takiego nadzwyczajnego? Otóż nastawienie. Cokolwiek wybierał Gump, zakładał, że będzie to dobre jak czekoladka. Niespodzianka ogranicza się tylko do jej smaku. Wniosek – wystarczy przyjąć, iż spotka cię coś pozytywnego, a tak właśnie będzie. Oczywiście trudności się zdarzają, ale ogólny bilans pozostaje zdecydowanie dodatki. „Życie jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz, co ci się trafi”. -Winston Groom (z książki filmu Forrest Gump) Co sprawia, że jesteś szczęśliwy? Co ci się udaje? Powiedz i doceń siebie, bez porównywania się z innymi. Niech twoje pudełko czekoladek, czyli twoja przyszłość, zaskoczy cię czymś pozytywnym. [1] Brian Tracy, Maksimum osiągnięć, Muza SA, Warszawa 1998. [2] A. de Saint-Exupery, Mały Książę. [3] Cyt. za Jak mieć fart w życiu? 4 prawa i 12 zasad szczęścia, Bibliografia: Harv Eker, Bogaty albo biedny, po prostu różni mentalnie, Tracy, Maksimum osiągnięć, Antoine de Saint-Exupery, Mały Książę. Jak mieć fart w życiu? 4 prawa i 12 zasad szczęścia, Film: Forest Gamp Sprawdź: Bogactwo i szczęście kontra stan umysłu. Część #1 Autosabotaż. Bogactwo i szczęście kontra stan umysłu. Część #2 Autorka: Agnieszka Szajewska – absolwentka wydziału filozofii i socjologii Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curié w Lublinie. Wieloletni pracownik placówek oświatowych. Zwolenniczka życia w zgodzie z naturą i aktywności fizycznej. Zajmuje się badaniem metod efektywnego rozwoju jednostki pod kontem emocjonalnym i społecznym. Motto życiowe – codziennie inne, bo trzeba się rozwijać. Odpowiedzi odpowiedział(a) o 14:09 woooj odpowiedział(a) o 23:45 bogactwo to stan umysłu a nie portfela-sam to wymyśliłem,niestety nie zawsze działa :) Maluv odpowiedział(a) o 12:17 Jakiekolwiek bogactwo to dziecko doświadczenia. EKSPERTpiotrżar odpowiedział(a) o 17:11 Prawdziwe bogactwo to takie coś czego nigdy się nie traci jest trwałe pomocne pożyteczne dla nas , a nie szkodliwe. SindeI odpowiedział(a) o 17:28 Prawdziwe bogactwo to inteligencja i silna psychika. No może jeszcze odpowiednie priorytety. Jeśli człowiek posiada te cechy to właściwie nic nie stanowi problemu, zawsze znajdzie sposób na zarobienie pieniędzy, będzie potrafił dobrać ludzi którymi chce się otaczać. blocked odpowiedział(a) o 19:45 Prawdziwym bogactwem jest piękne serce i miłość, bo to ona jest podstawą wszystkiego co się nad tym czym właściwie jest owo "bogactwo" Już od najdawniejszych czasów rzeczownik ten określa ludzi wysokiego stanu, zamężnych królów, bogatych władców, szanowanych urzędników publicznych i tak owo bogactwo ma wiele innych, głębszych znaczeń. Bogactwo doczesne jest niczym w porównaniu do wiecznego bogactwem jakie człowiek może osiągnąć na ziemi jest szczęście. Kiedy wracając do domu wie że czeka na niego ukochana żona z ciepłą kolacją. Że po wejściu do domu dzieciaki przytulą cię i powiedzą "kocham cię"Że wspólnie obejrzycie film albo pogracie w jakąś porozmawiasz z żoną jak minął dzień, wymienicie się przeczytasz dzieciom bajkę na dobranoc, przykryjesz je kołdrą i będziesz patrzeć jak równomiernie oddychając zapadają w głęboki kładąc się spać u boku ukochanej kobiety wiesz że masz wszystko, jesteś największym że nie masz luksusowej willi na Bahamach i że nie wozisz się sportowym autem ani nie jesteś prezesem w wielkiej korporacji to jesteś bogaczem bo masz to wszystko czego nie można się kupić za pieniądze. Masz miłość na którą pracuje się całe życie ale jest bezcenna i daje poczucie szczęścia które jest celem życia bogactwo to też doświadczenia życiowe, nie mądrość którą wyczytasz z encyklopedii ale inteligencja którą kształtujesz poprzez lata. To właśnie doświadczenia czynią cię tym kim jesteś i mają wpływ na to jaki będziesz jutro, wiesz że nie popełnisz już więcej tego błędu bo będziesz znał jego konsekwencje. blocked odpowiedział(a) o 17:33 Najpierw co mi się skojarzyło ze słowem"bogactwo" było: Pieniądze! Dostatek!Ale oczywiście Twoje pytanie nie oczekuje banalnej odpowiedzi, przepełnionej pychą i to słowo zbyt ogólne. Rozumiem przez nie wolność , nie ograniczenie. Czymże jest bogactwo, jak jesteś uwięziony na smyczy i nic z tym nie zrobisz? Życie przepełnione bogactwem wolności. Dar wolności. Dlaczego jesteś bogaty? Bo możesz ze swoim bogactwem zrobić co przyszlo mi na myśl szczęście. Bogactwo szczęścia. Naszym dostatkiem może być wszystko, najczęściej jest tym, czego najbardziej potrzebujemy w danej chwili. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Na kore­pe­ty­cjach mam uczniów, któ­rzy zgła­sza­ją się z proś­bą o pomoc zwią­za­ną z ich lękiem przed bia­łą kart­ką. Kom­plet­nie nie wie­dzą, jak pisać wstę­py. Para­li­żu­je ich to. Mam nadzie­ję, że ten prze­pis pomo­że opa­no­wać lęki. Naj­pierw trze­ba wpro­wa­dzić sche­mat, póź­niej będzie moż­na pozwo­lić sobie na swobodę. NOWY PRECYZYJNY PRZEPIS NA ROZPRAWKĘ: TEMAT PRACY: Bogac­two to stan umy­słu, a nie kon­ta (Robert Kiy­osa­ki). Napisz roz­praw­kę, w któ­rej roz­wa­żysz słusz­ność tego stwier­dze­nia. Odwo­łaj się do Opo­wie­ści wigi­lij­nej Char­le­sa Dic­ken­sa oraz inne­go tek­stu lite­rac­kie­go. Two­ja pra­ca powin­na liczyć co naj­mniej 200 słów. WSTĘP: Musi skła­dać się z dwóch ele­men­tów: wpro­wa­dze­nia do tema­tu i tezy, któ­ra będzie zda­niem oznajmującym. JAK NAPISAĆ WPROWADZENIA DO TEMATU? Możesz zawsze uży­wać tych samych zdań (tych, któ­re są pogru­bio­ne). To nie jest złe! Dopie­ro uczysz się pisać, dzię­ki temu sche­ma­to­wi unik­niesz powtó­rzeń i roz­waż­nie popro­wa­dzisz swo­ją nar­ra­cję. Te wstę­py mody­fi­kuj dowol­nie, by paso­wa­ły do tema­tu pracy. WERSJA A: Ostat­nio zasta­na­wia­łam się nad pro­ble­mem, czym jest bogac­two i dla­cze­go ludzie tak go pra­gną. Po dłu­gich roz­wa­ża­niach i obser­wa­cji oto­cze­nia doszłam do pew­nych wnio­sków, uzna­łam, że ludzie praw­dzie boga­ci wca­le nie muszą mieć wie­lu pieniędzy. WERSJA B: Ostat­nio słyszałam/czytałam, że ludzie bied­ni potra­fią być boga­ci. Brzmi to, jak paradoks/oksymoron/przeciwieństwo/absurd; posta­no­wi­łam przyj­rzeć się temu zagad­nie­niu i doszłam do wnio­sków, że fak­tycz­nie ludzie boga­ci nie zawsze są szczę­śli­wi, moż­na nie mieć nic/być bied­nym i odczu­wać szczęście. JAK NAPISAĆ TEZĘ? Naj­le­piej będzie, gdy zakoń­czysz aka­pit wstę­pu zda­niem oznaj­mu­ją­cym, w któ­rym jed­no­znacz­nie wyra­zisz swo­je zda­nie. Też pole­cam sko­rzy­stać ze sche­ma­tu (to, co jest pogru­bio­ne). Pamię­taj, że w całym aka­pi­cie sło­wa nie mogą się powta­rzać, dla­te­go sfor­mu­ło­wa­nie z tema­tu zosta­wi­ła­bym wła­śnie na tezę. Ba! Napisz ją naj­pierw (w brud­no­pi­sie) i póź­niej dopisz wstęp. WERSJA A: Nale­ży zatem stwier­dzić, że bogac­two to stan umy­słu, a nie konta. WERSJA B: Moim zda­niem bogac­two to stan umy­słu, a nie konta. WERSJA C: Uwa­żam zatem, że bogac­two to stan umy­słu, a nie konta. GOTOWY WSTĘP WYGLĄDA TAK: Ostat­nio zasta­na­wia­łam się nad pro­ble­mem, czym jest bogac­two i dla­cze­go ludzie tak go pra­gną. Po dłu­gich roz­wa­ża­niach i obser­wa­cji oto­cze­nia doszłam do pew­nych wnio­sków, uzna­łam, że ludzie praw­dzie boga­ci wca­le nie muszą mieć wie­lu pie­nię­dzy. Uwa­żam zatem, że bogac­two to stan umy­słu, a nie konta. lub: Ostat­nio zasta­na­wia­łem się nad tym, czy to jaki­mi ludź­mi się sta­je­my, wyni­ka z tego, gdzie miesz­ka­my, jak zosta­li­śmy wycho­wa­ni czy z tego, co nas spo­tka­ło w życiu. Po dłu­gich roz­wa­ża­niach i obser­wa­cjach oto­cze­nia dosze­dłem do pew­nych wnio­sków. Uwa­żam, że dom i nasze naj­młod­sze lata mają wpływ na dal­sze życie. Jeżeli chcesz mnie wesprzeć w popularyzacji wiedzy o języku i literaturze polskiej — możesz zostać moim patronem/moją patronką: - grosik daj babie, sakiewką potrząśnij. ;) Może się wydawać, że o stanie naszego konta decydują łut szczęścia lub odpowiednie urodzenie. Tak naprawdę to wynik ciężkiej pracy i codziennie podejmowanych decyzji finansowych. Jak pokazują statystyki, około 80 proc. osób wygrywających na loteriach w ciągu 10 lat traci swoje fortuny. Co dziesiąty szczęśliwiec już po 5 latach zostaje bez grosza przy duszy - mówi Piotr Minkina z Union Investment. Jak podkreśla ekspert o zasobnym portfela marzy chyba każdy z nas, niezależnie od poziomu zarobków. Jednak może czasem z naiwności, a może z lenistwa wolimy myśleć, że bogactwo nas nie dotyczy: przeznaczone jest dla potentatów naftowych, polityków czy nielicznych szczęśliwców, którym „udało się” założyć intratny biznes - więc my nie musimy się już starać. Nic bardziej mylnego. Lepszy status finansowy może spotkać każdego z nas, jeśli oczywiście zmienimy swoją finansową mentalność. Nasza pozycja finansowa to przede wszystkim stan umysłu, a nie liczba zer na koncie dana nam w spadku – mówi Piotr Minkina, Union Investment TFI. – Pieniądze trzymają się ludzi, którzy rozsądnie podchodzą do swojego budżetu. A bardzo często oznacza to ciężką pracę, wymagającą zaangażowania i konsekwencji, czasem wyrzeczeń, czasem odrobiny ryzyka, ale na pewno aktywności w poszukiwaniu i wykorzystywaniu nadarzających się okazji do zarobku – zauważa ekspert. Najlepiej to pokazują historie znanych milionerów, którzy zbudowali swoje fortuny od zera. Amerykańskie badania pokazują, że bogacze pracują na własny rachunek już w wieku 18-19 lat, a wielu z nich to ludzie przeciętni, nierzadko bez wyższego wykształcenia. Konsekwencją i ciężką pracą budują swoje firmy, bardzo często wiodąc zwyczajne i oszczędne życie. Dbają jednocześnie o właściwe lokowanie pieniędzy, aby te nie leżały bezczynnie zjadane przez inflację, ale odpowiednio zainwestowane pracowały na siebie - mówi Minkina i dodaje: Z kolei ci, którzy odpowiednich nawyków finansowych w sobie nie wyrobili, z dużymi pieniędzmi nie umieją sobie radzić. Według przeprowadzonych badań, 80 proc. osób wygrywających fortunę w ciągu 10 lat traci wszystkie pieniądze. Co dziesiąty już po 5 latach nie ma za co żyć. Rozrzutny tryb życia i brak świadomości co do mechanizmów rynkowych osłabiających wartość niepracującego pieniądza powodują, że kapitał bardzo szybko topnieje. Zauważa, że wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że kapitał przecieka nam przez palce każdego dnia. Nawet drobne kwoty zaoszczędzone dzięki przemyślanym zakupom czy racjonalnym decyzjom, zainwestowane w dobrze dobrane papiery wartościowe czy fundusze inwestycyjne, mogą wypracować dla nas konkretne zyski. W budowaniu finansowej stabilności liczy się świadomość, że każda złotówka ma znaczenie – podkreśla ekspert Union Investment TFI. Potwierdzają to statystyki dotyczące dóbr marnowanych codziennie przez Polaków. Średnie rachunki za prąd mogłyby spaść o nawet 300 zł rocznie po zastosowaniu kilku prostych zabiegów. Drugie tyle moglibyśmy zaoszczędzić, rozsądniej kupując produkty spożywcze – aż 40 proc. z nas przyznaje się do wyrzucania jedzenia. Kolejne oszczędności czekają w naszych szafach: jak donoszą zagraniczne badania, w kobiecych szafach znajdują się nigdy nie założone ubrania o średniej wartości ponad 1600 zł, w przeliczeniu na polską walutę. Te wyrzucone w błoto pieniądze mogłyby pracować i budować nasz kapitał. Być może nie każdy z nas zostanie dzięki tej wiedzy bogaczem, ale być może wielu z nas zastanowi się nas swoimi finansowymi nawykami - podsumowuje. Powiązane tematy bogacić się bogactwo bogacz milioner milionerka polityka autor Agnieszka Szajewska Większość ludzi na pytanie: czy chcesz stać się bogaty? Odpowie: Oczywiście, ale jak to osiągnąć? Czy można się zaprogramować na bycie bogatym, szczęśliwym i spełnionym? T. Harv Eker, autor książki: Bogaty albo biedny, po prostu różni mentalnie, twierdzi, że tak. Daj mi pięć minut, a powiem ci, jaką będziesz miał finansową przyszłość! – stwierdza kategorycznie. Uważa, iż człowiek sam kreuje swój sukces, przeciętność i trudności – tworzy rzeczywistość zgodnie z własnymi przekonaniami. To że zarabia lub biednieje jest związane z jego spojrzeniem na rzeczywistość oraz przekonaniami. Nastawienie Jaką masz motywację do działania? Czego chcesz? Do czego dążysz? Jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na te pytania, zapomnij o sukcesie w jakiejkolwiek dziedzinie. Podstawowym problemem, z którym boryka się większość ludzi jest przekonanie, że nic nie mogą zrobić. Biorą świat jakim jest i biorą tylko tyle, ile świat im daje, a ponieważ niczego nie oczekują, niczego nie dostają. Tyle wynika z prawa przyciągania. To o czym myślisz, to przyciągasz. Jeśli myślisz – niczego nie mam i nie będę miał – tak właśnie się stanie i na odwrót. Jeżeli będziesz czegoś bardzo pragnął i wierzył, że otrzymasz wszystko, czego potrzebujesz, otrzymasz każdą rzecz. Według Ekera, Michael’a Beckwith’a, Lisy Nichols i wielu, wielu innych, dostaniesz dokładnie to, o co poprosisz. Tajemnicza siła, która otacza i przenika wszystkie istnienia rozdaje w obfitości, ale trzeba być konkretnym. Założenie jest takie: świat da ci wszystko, czego w głębi duszy pragniesz. Musisz tylko jasno powiedzieć, czego chcesz. Dość naiwne, podejście, lecz jak mawiali starożytni fortuna sprzyja odważnym[1]. Wychowanie Wielu ludzi ma z tym problem. Nie tylko dlatego, że nie wiedzą, czego chcą. Częściej chodzi o różnego rodzaju traumy i lęki. Boją się ośmieszenia lub po prostu nie wierzą, że wystarczy poprosić. Niektórzy nie umieją mówić o sobie i swoich potrzebach. Jako dzieci doświadczyli ostrej nagany za wypowiadanie swoich pragnień i spodziewają się w tym względzie kary zamiast nagrody. Wiele osób, zwłaszcza kobiet, zostało wychowanych w przekonaniu, że muszą zadowalać innych, a spełnianie własnych zachcianek i pragnień jest niedopuszczalnym egoizmem. W rzeczywistości realizowanie własnych zamierzeń to akt odwagi oraz wielka odpowiedzialność, ale ci którzy byli tak zwanymi „grzecznymi dziećmi” pozostają bierni. Grzeczne dzieci są posłuszne i spokojne, rozumieją, że dorośli wiedzą lepiej, co dla nich dobre. Niestety owo przekonanie nie znika w momencie wkroczenia w dorosłość. Zaskakująco wielu ludzi unika odpowiedzialności za własne decyzje. Szukają bezpiecznej przystani, jako podwładni bez inicjatywy, rezygnując w ten sposób z własnych planów. Niezależność i odpowiedzialność Jeśli chcesz bronić swoich przekonań i żyć w zgodzie ze sobą potrzebujesz przestrzeni życiowej. Pierwsza zasada: ty decydujesz. Sam postanów, jaki chcesz być i czego pragniesz. Jeśli tego nie zrobisz, ktoś wybierze za ciebie, ale wiedz, że wybierze według własnych priorytetów, a nie twoich i staniesz się niewolnikiem jego planu na przyszłość. Staniesz się ofiarą. A według Paulo Coelho Człowiek naprawdę bogaty nigdy nie jest ofiarą[2]. Sam decyduje o sobie, podejmuje ryzyko i odpowiedzialnie dąży do celu. Nie stara się przypodobać innym, lub wzbudzać sympatię otoczenia, ponieważ rozumie, że nie da się zadowolić wszystkich. Stara się on przede wszystkim zrealizować zamierzenia i szuka na tej drodze sprzymierzeńców, ludzi którzy myślą jak on. Wymaga to dużej elastyczności oraz podjęcia ryzyka. Kiedy pozwalasz decydować komuś za ciebie, on też ponosi odpowiedzialność, lecz jeśli jesteś głównym architektem swoich planów, ponosisz konsekwencje własnych decyzji. To kolejna przyczyna napięcia – STRES, a kto go lubi? Stres Ludzie sukcesu wiedzą, że aby pójść do przodu, trzeba wyjść ze strefy komfortu, zaryzykować. Wtedy pojawia się stres, ale nie należy go mylić z traumą. Ten pierwszy jest stymulujący, pobudza, przyspiesza oddech, spalanie i wydolność organizmu. Zwiększa także wytrzymałość, ponieważ przyzwyczaja do reagowania na trudne, niestandardowe sytuacje. Trauma natomiast paraliżuje. Masz z nią do czynienia, gdy przydarza się coś dramatycznego, co przygniata do ziemi lub uruchamia mechanizm wyparcia. Jednym słowem szokuje i blokuje. Sprawia, że zamykasz się w sobie, lub popadasz w autodestrukcję. Tymczasem stres w zdrowym stężeniu stanowi katalizator dla ujawnienia się talentów. On sprawia, że mobilizujesz się do działania, powstają nowe pomysły, przychodzą do głowy niestandardowe rozwiązania. Spróbuj przyjąć założenie, iż stres jest normalną częścią życia, momentem napięcia, po którym następuje rozprężenie i tak na przemian. Zaakceptuj jego zalety: to że zmusza do dyscypliny, zwiększa wydajność. Kiedy uzyskasz oczekiwany efekt i się „odstresujesz”, relaks przyniesie prawdziwe ukojenie. W dzisiejszym świecie taka postawa nie jest specjalnie modna. Staramy się raczej unikać stresu. Wszędzie słychać opinie, że należy minimalizować napięcia, że stres stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia. Jednak według badań amerykańskich naukowców z Harvarda, największy problemem jest nie sam stres, ale sposób myślenia o nim. I znów wracamy do kwestii nastawienia. Droga wojownika Zarówno Eker jak i znany pisać Paulo Coelho uważają, że droga samorealizacji oraz sukcesu to droga wojownika. Żadnych wymówek, żadnych „jeśli”, żadnych „ale”, żadnych „może” – porażka nie wchodzi w grę[3]. Wojownik się nie poddaje. Osiągnie cel, lub polegnie. Przeciwności są tylko lekcjami, które mają sprawić, że będzie jeszcze lepszy, wytrwalszy i skuteczniejszy, a jego determinacja wyzwoli tę tajemniczą siłę, mobilizującą cały świat do pomocy. Owa determinacja musi być jednak całkowita. Mówi się: „stawiam wszystko na jedną kartę” i to jest właśnie poziom zaangażowania, o jaki chodzi. „Mapy myśli, mapy marzeń”. Wojownik […]wierzy. A skoro wierzy także w cuda, to cuda zdarzają się. Skoro ma pewność, że jego myśli mogą odmienić jego życie, jego życie zaczyna się zmieniać.[4] Ta postawa jest jednak trudna do utrzymania. Potrzebuje odpowiednich bodźców, motywatorów, pomagających dążyć do celu. Dobrym rozwiązaniem są mapy myśli lub inaczej tablice życzeń. Ich wykorzystanie proponuje wielu specjalistów od motywacji, między innymi J. Murphy, autor teorii o prawie przyciągania. Tablica życzeń jest ułatwieniem dla wizualizacji twoich planów. Tworzysz obraz świata, w którym chcesz żyć. Elementy mogą mieć charakter symboliczny, grunt, żeby przedstawiały to, czego pragniesz i przypominały o celu. Dobrze ilustruje ten mechanizm film The secret (Sekret, prawo przyciągania). Ludzie sukcesu, opowiadają, jak pracowali nad realizacją marzeń, wyobrażając sobie dojście do celu. Wykonanie tablicy z obrazami przyszłej rzeczywistości ma wielopłaszczyznowe znaczenie. W pierwszym rzędzie pomaga przyznać się do tego, czego się pragnie. Patrząc na gotowy obraz możesz skorygować i doprecyzować swoje myśli, wyobrażenia i wizję przyszłość, a patrząc na niego, masz wybór, czy zdecydujesz się myśleć w sposób, prowadzący do szczęścia, czy do porażki. Powiesz sobie: nigdy tego nie osiągnę, albo zadecydujesz: Wszystko co tu umieściłem będzie moje. Nie muszę wiedzieć od razu jak to się stanie, ale rozpoznam okazję. Uda się. Jeżeli nie wierzysz w sukces i nie potrafisz się przełamać w tym względzie, zacznij od małych celów, albo podziel plan na mniejsze etapy i działaj, działaj, działaj! Przemyśl proszę moje wskazówki. Które z opisanych elementów pasują do ciebie? Oceń sytuację: co cię blokuje, co jest twoim atutem? Im większa będzie twoja świadomość, tym większe masz szanse na dobrze wykreować swoją przyszłość. Już wkrótce część #2 – nie przegap! Bibliografia: Harv Eker, Bogaty albo biedny, po prostu różni mentalnie. Wyd. Studio Emka, Warszawa 2012 Paulo Coelho, Podręcznik wojownika światła, Drzewo Babel, Warszawa 2000 Sekret, jak przyciągnąć bogactwo w 90 dni. [1] Fortuna sprzyja odważnym – cyt, za Wergiliusz, Enejda. [2] T. Harv Eker, Bogaty albo biedny, po prostu różni mentalnie. Wyd. Studio Emka, Warszawa 2012, s. 57. [3] Tamże, s. 64 [4] Paulo Coelho, Podręcznik wojownika światła, Drzewo Babel, Warszawa 2000, Autor: Agnieszka Szajewska – absolwentka wydziału filozofii i socjologii Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curié w Lublinie. Wieloletni pracownik placówek oświatowych. Zwolenniczka życia w zgodzie z naturą i aktywności fizycznej. Zajmuje się badaniem metod efektywnego rozwoju jednostki pod kontem emocjonalnym i społecznym. Motto życiowe – codziennie inne, bo trzeba się rozwijać.

bogactwo to stan umysłu a nie konta