Ale nie. Dzisiaj wszystko wróciło. Znowu, że mu nie zależy, że on nie wie czy chce ślubu, że nie ma mi nic do zarzucenia bo jestem wspaniała ale on nie wie czego chce. Więc spakowałam walizkę i zmęczona tym wszystkim powiedziałam, że ok, że sobie poradzę, że w sumie byłam gotowa na tą sytuację. Docierają do Ciebie sprzeczne sygnały. Niby zainteresowany, ale nie robi żadnego kroki w przód. Stoicie w martwym punkcie. Cierpliwość Ci się kończy. Otrzeźwimy Cię! Skoro docierają do Ciebie sprzeczne sygnały, oznacza to, że albo on nie wie, czego naprawdę chce, albo próbuje Tobą manipulować. 3. Facet, który nienawidzi swojej pracy albo/i sam nie wie, czego chce w życiu. W facetach powinnaś szukać pewności siebie, ambicji i stabilizacji. Możesz przeżyć, jeśli posiada dwie z trzech wyżej wymienionych cech, ale nie, jeśli nie posiada dwóch. Witam jestem z facetem od 6 lat ja mam 22 a on 29. Caly zwiazek powtarzal ze kocha co prawda nie za czesto tylko kiedy mu sie zachcialo itp. kiedy przyszlo co do czego powiedzial ze potrzebuje troche czasu bo nie wie czego chce, nie wie czy chce byc ze mna do konca zycia, czy chce miec rodzine? czuje sie jak zabawka ktora sie zabawil i odstawil w kat. co myslec o tej calej sytuacji, jest Jeśli twój facet nie mówi “kocham cię” lub nie okazuje ci uczuć publicznie, to znaczy, że stara się mieć otwarte opcje. On nie jest gotowy na poważny związek i będzie starał się unikać wypowiedzenia tych trzech ważnych słów. Wymaga , nie wymaga, oczekuje, nie oczekuje itd Jakie to ma znaczenie, w życiu trzeba cieszyc sie chwilą i czerpac z niej radość, a na przyszłoć cierpliwie czekać. Może ten Twój Aniołek potrzebuje czasu by pokazac Ci że mu zależy, a moze jeszcze sam nie wie czego chce, przeciez można być dobrym i "rozlazłym uczuciowo". Tylko niech Ci nie przyjdzie na myśl zastępować mamy. Facet ma być samodzielny. Inaczej zostaniesz służącą a nie partnerką. Nie żałuj go. SCNKV. Piszę anonimowo. Chciałam sie wyżalić ale i podnieś na duchu wszystkie porzucone i zdradzone,niedocenione kobiety. Też sama jestem w takiej sytuacji,trafiłam na faceta świeżo po rozwodzie a w sumie jeszcze w trakcie,zdradzonego przez żone,który jak widzę sam nie wiedział jeszcze czego chce.. Był dobrym manipulatorem,w dodatku potrafił zadbać o kobietę,finansowo też bardzo dobrze,inteligentny,z poczuciem humoru i świetny w łóżku. Nasze dzieci,jego i moje też sie polubiły,jedyny minus to była odległość. Przynajmniej tak myślałam bo potem sie okazało,że dalej sie nie wyleczył z tej żony,ciągle o niej gadał,uprzykrzał życie i robił różne złośliwości,w naszym związku(może i krótkim) sam nie wiedział czego chce,najpierw nagabywał na moją nagłą przeprowadzkę potem twierdził,że nie czuje nic więcej ze potrzebuje czasu,był zazdrosny i nieufny..Moja cierpliwość sie skończyła,odwaliłam mu może i triche chamski numer(nie zdradziłam go żeby nie było) no i nastąpił koniec. Bardzo rozpaczałam(polubiłam tez jego dzieci i wkręciłam sie w wspólną rodzine),ale w końcu do mnie dotarło ze nie ma co rozpaczać,jego strata! Nie docenił mnie to inny to zrobi,a on niech dalej stalkuje żonke i pije sobie whisky w samotności. I przyznaje sie bez bicia to że był zamożny też mi imponowało,ale przede wszystkim na prawdè poczułam coś więcej i wiem ze on też,bo czułam to zwierzaliśmy sie sobie,byliśmy blisko..Nie zakochuje sie tak szybko więc nie moge mówić o wielkiej miłości,ale rodziło sie uczucie którego on nie docenił..Albo nie był gotowy. W każdym razie uświadomiłam sobie,ze to on bedzie w przyszłości żałował a ja mam zamiar sie dobrze bawić ? napisał/a: zagubiona23 2010-09-02 13:15 Witam znowu Nie wiem już co o tym wszystkim myśleć, więc prosze o Waszą poradę Już kiedyś co nieco pisałam w innym poście na temat mojego "pseudozwiązku". Byliśmy ze sobą 3 miesiące, związek na odległość, duża różnica wieku (7lat), potem On zerwał. Potem znowu wróciliśmy ale jako "Przyjaciele", stwierdziliśmy oboje że musimy odbudować naszą Przyjaźń. Spotykaliśmy się, śmialiśmy, wszystko było ok, żadnych zgrzytów. Potem wakacje wspólne, po których On się nie odzywał bo musi wszystko przemyśleć. Nasze spotkanie, na którym powiedział, że to koniec...że nie czuje tego między nami, nie potrafi mnie pokochać... zaznaczył, że żadnych sms-ów, telefonów.. Mija 3 dni od naszego spotkania i pisze, że będzie o nas walczył...? O co Mu chodzi? napisał/a: ~gość 2010-09-02 13:30 Nie ma żadnej laski w obwodzie i tylko Ty mu zostałaś. napisał/a: zagubiona23 2010-09-02 13:31 cały Twój styl, dzięki dr preszer, napisał/a: kasiasze 2010-09-02 13:32 Zagubiona23, a Tobie o co chodzi? Jak on "nie wie" to Ty przejmij incjatywę. Nas tu pytasz o co mu chodzi? Jego zapytaj, porozmawiaj. Jak zareagowałaś na tę jego "walkę"? napisał/a: zagubiona23 2010-09-02 13:47 Starałam się przez 9 miesięcy, wychodziłam z inicjatywą, proponowałam spotkania, wyjazdy etc. Kiedy w końcu powiedział mi że to nie ma sensu, odpuściłam sobie. Nie można zmusić "do kochania". I jeszcze Jego słowa: żadnych telefonów itd., urywamy kontakt. Przystałam na to, bo jestem wykończona ta huśtawką nastrojów, a poza tym stwierdziłam, ze może rzeczywiście to nie to.. Na walkę w ogóle nie zareagowałam, milczę napisał/a: Nasir 2010-09-02 13:56 Jak dla mnie to facet ma problem i nawet jeśli coś się uda to możesz potem bardzo cierpieć. Ja bym to odpuścił napisał/a: kasiasze 2010-09-02 14:04 Ma on na pewno ze sobą w takim razie problemy, ale ... moze go olśniło? Dobrze zrobiłas, ze nie zareagowałaś. Natomiast nie ma co odpuszczać. Pozwól mu więc na tę walkę ... ale niech z tobą porozmawia. Moze ma mega kompleksy, nie wierzy w siebie? Jeśli jesteś slina, dasz radę .... Łagodnie i stanowczo. napisał/a: ~gość 2010-09-02 15:10 Zagubiona23, a co można napisać, jak koleś najpierw zrywa z Tobą a potem pisze, że chce walczyć? Jak pisze kasiasze, pozwól mu ale czy jak już pokażesz, że Cie zdobył to znowu Cie nie zostawi. Dla mnie to troszkę toksyczne. napisał/a: Nasir 2010-09-02 15:41 W zasadzie przedmówca ładnie to zobrazował. Taka osoba zmieniająca uczucia jak chorągiewka w zależności od wiatru szczęścia CI nie da napisał/a: zagubiona23 2010-09-03 07:48 Dziękuję za rady Zobaczę jak będzie wyglądała ta walka, czy nie skończy się tylko na słowach, jak to "zwykle" bywa... Ale mam jeszcze jeden dylemat. Mężczyzna którego niedawno poznałam, zaprosił mnie na kawę. Nie wiem czy to będzie fair w stosunku do mojego "byłego i ewentualnego faceta" (jak to brzmi...), wiem, ze z mojej strony to byłoby spotkanie czysto koleżeńskie, ale o którym pewnie powiedziałabym "mojemu facetowi". Nie będzie to już podcięcie skrzydeł na starcie? napisał/a: ~gość 2010-09-03 08:18 To zależy od ambicji "Twojego faceta". Jak ma sporą to mu na nią wjedziesz i będzie jeszcze bardziej się starał. Jak nie ma ambicji to faktycznie go zdemotywujesz. Tylko czy zależy Ci na kimś bez woli walki o "ukochaną osobę" ?. Poza tym najpierw on musi zacząć się starać bo nawet nie wiesz na czym teraz stoisz. Na tym etapie ja bym nawet nie myślał w tych kategoriach spotykając się z koleżanką ;) napisał/a: ~gość 2010-09-03 17:17 a ja mysle sobie ze to wszystko zalezy od tego w co chcesz zainwestowac emocje - czy w relacje z nowo poznanym kims kto ma czystą karte i byc moze wszytsko przed wami czy w relacje z chwiejnym i sprzecznym facetem ktory jak na razie to tylko hustawki Ci fundował.. ? Blog o tym, o czym nie lubimy mówić wprost… A wbrew pozorom tematów tabu jest całkiem sporo… Unikamy szczerości w uczuciach, bo boimy się odrzucenia, zranienia czy ośmieszenia… Nie mówimy o tym, co nas boli, co nas odpycha i co porusza, bo nie wiemy, jak to może zostać odebrane… Wreszcie unikamy mówienia o tym, czego pragniemy, bo to takie egoistyczne, a egoizm to ponoć zło… A ja o tym wszystkim piszę… Czy kiedykolwiek czułaś się, jakbyś była w jednostronnym związku, ponieważ Twój partner nie wiedział, czego chce? Dzisiaj udzielimy Ci wskazówek, których potrzebujesz, aby stawić czoła tej trudnej relacji oznacza rozpoczęcie czegoś razem. Dlatego oboje musicie wiedzieć, czego chcecie i dokąd zmierzacie. Jednak co się dzieje, gdy Twój partner nie wie, czego chce? Jak powinnaś się zachować? Czy nadszedł czas, aby zakończyć związek, czy postawić ultimatum?Dokładniej przyjrzymy się tej sytuacji w dzisiejszym twój partner nie wie czego chce – wspólny projektNa początkowych etapach związku zakładamy, że to początek projektu wspólnego życia. Innymi słowy, związek zmierza w kierunku wspólnego celu i planów. To projekcja przyszłości pełnej wspólnych marzeń, obowiązków i gdy Twój partner nie wie, czego chce, to ten wspólny projekt po prostu nie istnieje. W takim przypadku jest praktycznie bezcelowe, aby jedna osoba przejęła dominację w nastawianie się na robienie postępów spowoduje tylko frustrację. Może też w przyszłości prowadzić do oskarżeń z obu w związku to wspólny projekt życiowy. Jeśli warunki bycia razem są niejasne, może pojawić się stres i więc dzieje się, gdy jeden z partnerów nie wie, czego chce od związku? Jeśli tak jest w przypadku Ciebie lub Twojego partnera, prawdopodobnie eksperymentujesz z następującymi elementami: Zwątpienie. Wszystko wydaje się być zagmatwane. Być może pewnego dnia Twój partner sprawi, że poczujesz, że chce się angażować, ale następnego dnia wszystko się zmienia. Pod pewnymi względami Twój związek może wydawać się poważny, ale z innych względów masz wrażenie, że po prostu próbujesz różnych rzeczy. W rezultacie wzloty i upadki stawiają Cię w ciągłym stanie zwątpienia i niepewności. Frustracja. Niezdecydowanie, gdy ktoś nie wie, czego chce, może powodować frustrację, stres i cierpienie. Wyobraź sobie, że ufasz komuś, kto nie wie, co robić i w rezultacie nie odwzajemnia Twoich uczuć. Dawanie więcej niż otrzymujesz w związku jest naprawdę bolesne. Strach przed komunikacją. Możesz unikać rozmów o wspólnej przyszłości – czy to krótko-, średnio-, czy długoterminowej. Dzieje się tak, ponieważ nie jesteście pewne, czego chce wasz partner, więc oboje unikacie tego rodzaju rozmów. Co robić, gdy Twój partner nie wie, czego chceBądź szczeraNie ma sensu ukrywać swoich wątpliwości i frustracji. Dlatego najlepszą opcją jest szczera rozmowa z partnerem. Wyraź swoje emocje, pomysły i marzenia dotyczące Waszego mieć jednak świadomość, że Twój partner może nie podzielać Twoich planów i pragnień, a nawet Twoich uczuć. Poza tym, nie możesz go do tego zmusić. Dlatego trzeba być przygotowaną na usłyszenie to zobowiązanie, które wiąże się z obowiązkami, zrozumieniem i szacunkiem. Jeśli te czynniki nie istnieją, Wasza relacja nie będzie o siebieStres, jaki powoduje ta sytuacja, może doprowadzić do niepowodzenia w związku. Musisz więc przede wszystkim kochać wyjaśniliśmy powyżej, nie jest łatwo pozostać w związku, gdy jeden z partnerów nie wie, czego chce. Rzeczywiście, dawane więcej, niż otrzymujesz, może być frustrujące i złamać Ci serce. Dlatego musisz zadbać o siebie i zadać sobie pytanie, czy to naprawdę jest tego dwoje ludzi nie podziela tej samej wizji wspólnej przyszłości, wtedy związek zmierza ku niepowodzeniu. Dlatego najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić, jest myślenie o sobie i zrozumienie, że zmierzacie w różnych kierunkach i chcecie różnych by się nie działo, nie zapomnij, czego chceszNie daj się ponieść uczuciom do kogoś, kto nie wie, czego chce. Zamiast tego zadaj sobie pytanie, czego chcesz w przyszłości. Jakie masz plany? Jak chcesz się czuć z osobą, z którą zamierzasz dzielić swoje życie?Jeśli jesteś z osobą niezdecydowaną i zdezorientowaną, czas iść dalej. Jeśli Twój partner nie potrafi się zaangażować, to nie jest dla Ciebie odpowiednią osobą. Logika jest swoją samoocenę, zachowaj swoją godność i pożegnaj się z osobą, która nie jest dla Ciebie odpowiednia. Otworzysz sobie drzwi do czegoś, co jest o wiele zdrowsze i sprawi, że będziesz o wiele może Cię zainteresować ...

facet nie wie czego chce