Jednym z rzadszych rodzajów zaburzeń odżywiania jest zaburzenie pica, czyli inaczej łaknienie spaczone, które polega na odczuwaniu apetytu na przedmioty nie nadające się do spożycia, takie jak na przykład ziemia, kreda czy węgiel, albo na nieprzetworzone składniki żywności, typu mąka lub surowe ziemniaki. CBT jest jedną z najskuteczniejszych metod leczenia lęku, depresji i bólu przewlekłego. Jest ona powszechnie pomocna w przypadku innych chorób psychicznych, takich jak zaburzenia odżywiania, zaburzenia używania substancji, choroba dwubiegunowa, zespół stresu pourazowego (PTSD) i zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD). Jeżeli nie wiesz, jak pomóc narkomanowi, który nie chce się leczyć, najlepiej zasięgnąć specjalistycznej porady psychologicznej. Nie bój się prosić o pomoc także dla samego siebie, jako osoby bliskiej narkomanii. Pamiętaj, że terapia uzależnień może trwać bardzo długo i nie zawsze przynosi pożądane efekty. Zdecydowanie Musiała zmagać się z wieloma problemami i jednocześnie odnajdywać w sobie siły, by je przezwyciężyć. Była otoczona armią lekarzy, którzy faszerowali ją antydepresantami, środkami nasennymi i sesjami terapii behawioralnej. Traktowano ją jak pacjenta z bardzo groźną chorobą. Jej symptomy przerażały wszystkich. Jeśli nie wiesz, jak pomóc osobie z myślami samobójczymi, kieruj się empatyczną intuicją. Nawet jeżeli nie jesteś specjalistą od psychoterapii, twoja troska i wysłuchanie czyichś problemów mogą uratować życie. Nie potrzebna diagnoza depresji, aby rozpoznać u kogoś chęci samobójcze. Takie osoby często o tym mówią lub Całe ziarna. Chude białka: ryby, chude mięso, rośliny strączkowe, jajka i tofu. Zdrowe tłuszcze: tłuste ryby, oliwa z oliwek , orzechy, nasiona i awokado. 2. Usuń pokusy. Dostęp do szeregu słodkich i przetworzonych produktów ułatwia napadowe objadanie się. Ludzie mogą łatwo uniknąć tej sytuacji, usuwając śmieciowe produkty z Oto kilka wskazówek, jak możesz pomóc osobie z zaburzeniami osobowości w konsekwencji traumy: Wykazuj empatię i zrozumienie: Staraj się zrozumieć, że zachowanie osoby z zaburzeniami osobowości może być wynikiem jej traumatycznych doświadczeń. Wykazuj empatię i cierpliwość w kontaktach z nią. rhyp52z. Pierwsza rozmowa z bliską osobą, która cierpi na zaburzenia odżywiania, zawsze jest najtrudniejsza. Wstyd, lęk i trud nie powinny być jednak tym, co powstrzyma nas od wyciągnięcia pomocnej dłoni. Nasza akceptacja i zrozumienie są dla chorej osoby jak lekarstwo, a nasze wsparcie da jej ogromną szansę. Jak jej nie zaprzepaścić? Jak rozpocząć? Przede wszystkim warto dobrze zapoznać się z problemem i dowiedzieć się o zaburzeniach odżywiania jak najwięcej. Pamiętaj jednak, że tylko specjalista może postawić diagnozę. Postaraj się zatem nie wydawać sądów, nawet jeśli bliska ci osoba będzie według ciebie spełniała wszystkie kryteria danej choroby. Pierwsza rozmowa nie powinna być również straszeniem chorej osoby konsekwencjami, ani stawianiem wymagań. Zanim zdecydujesz się porozmawiać, dobrze przemyśl co i jak chcesz powiedzieć. Równie ważny jest odpowiedni moment i miejsce na rozmowę. Unikaj konfrontacji podczas posiłków – to dla osoby cierpiącej na zaburzenia odżywiania z pewnością trudny i stresujący moment w ciągu dnia. Zaplanuj pierwszą rozmowę tak, by osoba chora czuła się bezpiecznie i komfortowo. Opanuj emocje i dobrze dobieraj słowa. Nie używaj sformułowań typu “jesteś coraz chudsza”, bo to może wywołać odwrotny efekt – w końcu anoreksja to dążenie do bycia jak najszczuplejszym. Staraj się mówić o swoich emocjach, odczuciach i obawach w sposób bardzo bezpośredni, bez obwiniania chorej osoby. Podziel się z nią swoimi obserwacjami o jej stanie zdrowia, zachowaniach i zmianach nastrojów. Jak poprowadzić rozmowę? Po pierwsze – słuchaj i nie oceniaj. Nawet jeśli wydaje ci się, że bliska ci osoba nie mówi prawdy, wypiera chorobę, to pamiętaj, że robi to z powodu lęku i wstydu, dlatego nie wolno ci się denerwować w trakcie rozmowy. Okazując frustrację wzbudzisz w chorym poczucie winy. Zachęcaj do werbalizowania swoich uczuć, wyrażania ich i nazywania po imieniu. Jeśli bliska osoba zaprzecza istniejącemu problemowi, nie oskarżaj jej, nie kłóć się i przede wszystkim nie zakładaj, że wiesz na co choruje. Wystarczy, że powiesz: “Słyszę co mówisz i mam nadzieję, że masz rację, że to nie jest twój problem. Nadal jestem jednak bardzo zaniepokojony tym, co widziałem i nie mam zamiaru tego tak zostawić”. To pozwoli poczuć choremu, że ci na nim zależy i że furtka jest zawsze otwarta. Kiedy bliska ci osoba sama dojdzie do wniosku, że potrzebuje pomocy, wówczas będzie wiedziała, że może się do ciebie zwrócić. Kiedy chory odmawia pomocy i zaprzecza problemowi… W takiej sytuacji najważniejsze jest to, aby się nie zniechęcać. Zaprzeczanie problemowi oraz przekonanie, że samemu się z tego wyjdzie, to elementy zaburzeń odżywiania i normalna reakcja. Musisz to rozumieć, akceptować i próbować dalej. Jeśli po kilku próbach bliska ci osoba nadal odmawia pomocy lub nie widzi problemu, zrób przerwę. Masz prawo czuć bezradność i frustrację, lecz postaraj się tych uczuć nie okazywać. Pamiętaj, że nie masz wpływu na decyzje drugiego człowieka. Nie masz też mocy, by kontrolować przebieg choroby. Niestety, chora osoba też takiej mocy nie ma, bo to właśnie ośrodek kontroli jest w przypadku zaburzeń odżywiania mocno zaburzony. Leczenie “na siłę” nie ma sensu. Wróć do rozmowy po jakimś czasie, znów w bezpiecznych dla chorego warunkach. Zaporoponuj wizytę u specjalisty, sugerując, że skoro ty masz inne obserwacje i odczucia od chorego, warto, by wypowiedział się ktoś, kto się na tym faktycznie zna. Podkreśl, że propozycja wynika z troski i pamiętaj, że jeśli diagnoza będzie inna niż się spodziewałeś, nie wpieraj choremu objawów, które sam dostrzegasz. Osobie cierpiącej na zaburzenia odżywiania nie pomagasz, gdy: oskarżasz i wywołujesz poczucie winy; naruszasz prywatność i działasz za jej plecami; wymagasz zmiany wagi, np. przybrania kilku kilogramów; zapraszasz chorą osobę na spotkania przy stole; zmuszasz, by chory jadł każdy rodzaj żywności; zapraszasz na zakupy; mówisz o jedzeniu i wyglądzie zewnętrznym; oczekujesz obietnic; używasz gróźb i wymuszeń; udajesz, że nic się nie dzieje; kontrolujesz jej zachowanie; oferujesz więcej pomocy niż jesteś w stanie dać; bierzesz na swe barki wszystkie konsekwencje wynikające z jej choroby; oczekujesz zmian; zmuszasz do leczenia; obchodzisz się z chorą osobą jak z jajkiem; próbujesz wymuszać na chorej osobie zmiany postawy wobec jedzenia; udajesz eksperta od zaburzeń odżywiania; okazujesz strach i bezsilność; oceniasz i krytykujesz; reaguejsz z agresją; bagatelizujesz objawy choroby; zapominasz o swoich potrzebach. Próbujesz rozmawiać, chcesz pomóc, wiesz już bardzo wiele o zaburzeniach odżywiania, nie popełniasz wyżej wymienionych błędów, a to i tak nic nie daje? Tak bywa. Nie poddawaj się! Może uda się następnym razem. Przygotuj się na ciężkie chwile, z pewnością czeka cię ich wiele, jednak da się je przetrwać i wyjść z nich z korzyścią! Oto kilka cennych wskazówek: Osoba chora reaguje agresją, gdy wyciągasz do niej pomocną dłoń? Zawsze w takich sytuacjach warto po prostu odpuścić. Nie ma sensu się kłócić, spierać, walczyć na słowa. Agresja po stronie chorego to naturalna reakcja obronna, bo bulimicy i anorketycy są przywiązani emocjonalnie do swoich zaburzeń. Choć te przynoszą im wiele bólu, także fizycznego, to nie potrafią się z nimi tak po prostu rozstać. To element choroby, dlatego przeczekaj czas furii w milczeniu i spróbuj znów porozmawiać w ten sam spokojny sposób kiedy nadarzy się okazja. Chory wciąż zaprzecza i nie pozwala sobie pomóc? Rób swoje – rozmawiaj mówiąc o tym, że się martwisz. Kiedy nadejdzie moment, że bliska ci osoba zdecyduje się przyjąć pomoc, musi wiedzieć, że ją od ciebie otrzyma. Zawsze bądź szczery, nigdy nie oceniaj i nie bądź gołosłowny. W ten sposób, nawet jeśli rozmowy nie doprowadzą chorego do gabinetu psychologa, zbudujesz realcję opartą na zaufaniu. Taka więź może skłonić chorego do refleksji i wzbudzić odwagę, by przyznać się przed sobą i światem do problemu. Na podstawie broszury “Pomoc dla bliskich”, Ogólnopolskie Centrum Zaburzeń Odżywiania, Wrocław 2013 Oprac. Ewa Bukowiecka-Janik Współpraca: Dorota Bąk Zaburzenia odżywiania nie są niestety rzadkim problemem. Wydaje się, że w przestrzeni publicznej coraz częściej pojawia się ten temat. Poruszanie kwestii tego rodzaju zaburzeń można odczytać pozytywnie – wszak im bardziej będziemy upowszechniać wiedzę na dany temat, tym łatwiej będzie nam zmierzyć się z określonym problemem. Wielu z nas zapewne odbyło w szkole liczne pogadanki na temat anoreksji czy bulimii. Być może niektórzy uczestniczyli w warsztatach poświęconych temu zagadnieniu. Profilaktyka stanowi istotną rolę w walce z zaburzeniami. Niemniej, pomimo nagłaśniania problemu, wciąż istnieje wiele mitów na temat zaburzeń odżywiania. Przyjrzeliśmy się niektórym z nich. 1. Zaburzenia odżywiania dotyczą tylko kobiet Zaburzenia odżywiania mogą dotknąć każdego, niezależnie od płci. Stereotyp ten zapewne ma swoje źródło w tym, że w istocie to kobiety częściej cierpią na tego rodzaju zaburzenia. Nie oznacza to jednak, iż problem ten nie dotyczy mężczyzn. Według National Eating Disorders Association (NEDA) 1 na 3 osoby z zaburzeniami odżywiania to mężczyźni. Warto zwrócić uwagę, iż mężczyźni rzadziej poszukują pomocy w leczeniu zaburzeń odżywiania. Wielu z nich może rezygnować z pomocy specjalistów właśnie dlatego, iż postrzega ten problem jako “kobiecy”, co nie jest prawdą. Podkreślmy to jeszcze raz – zaburzenia odżywiania mogą dotyczyć zarówno kobiet, jak i mężczyzn. 2. Zaburzenia odżywiania są problemem nastolatek Istnieje przekonanie, że nastolatki – zwłaszcza nastolatki – są grupą najbardziej narażoną na zaburzenia odżywiania. Chociaż badania wskazują, że średni wiek zachorowania na jadłowstręt psychiczny i bulimię wynosi 18 lat, zaburzenia te mogą rozwinąć się w każdym wieku, w tym w dzieciństwie. Starsi dorośli również mogą mieć zaburzenia odżywiania. Podczas gdy u niektórych zaburzenia rozwijają się w dorosłym życiu, u innych zaczynają się one w dzieciństwie i pozostają obecne w okresie dorosłości. 3. Zaburzenia odżywiania są sposobem na zwrócenie uwagi Zaburzenia odżywiania nie zaczynają się jako świadomy wybór. U niektórych stanowią one sposób radzenia sobie z negatywnymi czy wręcz traumatycznymi doświadczeniami. Nie są natomiast świadomą próbą wołania o pomoc, a już na pewno nie wynikają z chęci zwrócenia na siebie uwagi. Na rozwój zaburzeń odżywiania wpływają też inne czynniki, w tym genetyka i zdrowie psychiczne. Zwykle osoby z zaburzeniami odżywiania próbują ukryć swój stan przed innymi. Na przykład osoby z anoreksją mogą nosić luźne ubrania, aby ukryć utratę wagi. 4. Zaburzenia odżywiania zawsze są widoczne Media wydają się przedstawiać każdego z zaburzeniami odżywiania jako osoby z niedowagą. Taki wizerunek nie zawsze ma jednak pokrycie z rzeczywistością. Nie można stwierdzić, czy ktoś ma zaburzenia odżywiania, po prostu patrząc na niego. Podczas gdy niektóre zaburzenia odżywiania zwykle powodują utratę wagi, inne nie. Na przykład cechą charakterystyczną zespołu napadowego objadania się (BED) są okresy przejadania się. Niektóre badania wskazują, że około 70% osób spełniających kryteria BED ma otyłość . Nawet jeśli ograniczenia żywieniowe charakteryzują dane zaburzenie odżywiania, nie oznacza to, że wszyscy z tym zaburzeniem będą mieli niedowagę. Na przykład można mieć atypową anoreksję, która wiąże się z posiadaniem cech poznawczych i fizycznych powikłań choroby bez niedowagi. Ten mit jest szczególnie szkodliwy, ponieważ może powstrzymać niektóre osoby z zaburzeniami odżywiania przed szukaniem leczenia. Nie mają niedowagi, więc albo obawiają się, że ich problem będzie zbagatelizowany albo same nie traktują poważnie swojego zaburzenia. 5. Spożywanie “normalnych” posiłków gwarantuje poprawę stanu Jedzenie to nie wszystko. Zaburzenia odżywiania są przede wszystkim problemem zdrowia psychicznego. Kształtowanie zdrowych nawyków żywieniowych jest rzecz jasna ważnym aspektem leczenia. Niemniej, samo zdrowe odżywianie nie wystarczy. Osoba z zaburzeniami odżywiania może potrzebować pomocy w zakresie wielu czynników, które przyczyniły się do powstania zaburzeń. Oprócz dietetyka, potrzebny jest też psycholog lub psychiatra, który pomoże pacjentowi uporać się z przyczynami zaburzenia i odbudować poczucie własnej wartości. 6. Zaburzenia odżywania są nieuleczalne Dzięki leczeniu możliwe jest całkowite wyleczenie z zaburzeń odżywiania. Spośród tych, którzy nie wrócą do pełnego wyzdrowienia, większość zauważy poprawę swojego stanu. Czas regeneracji jest różny. Niektórzy ludzie stosunkowo szybko zdrowieją, podczas gdy inni mogą wymagać dłuższego leczenia. Samoopieka, planowanie posiłków i regularne wizyty u lekarzy i specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego mogą pomóc osobom wracającym do zdrowia uniknąć nawrotów. Chcesz dowiedzieć się więcej na temat zaburzeń odżywiania? Przeczytaj nasz artykuł Jedzenie mi (nie) służy. Anoreksja to zaburzenie odżywiania mające poważne i długofalowe skutki. Dlatego tak istotne jest szybkie rozpoznanie problemu i podjęcie odpowiednich działań, pozwalających w bezpieczny sposób przybrać na wadze i odzyskać równowagę psychiczną. Jak pomóc osobie cierpiącej na jadłowstręt? Jak rozpoznać anoreksję? Jadłowstręt psychiczny to zaburzenie odżywiania dotykające przede wszystkim osoby między 14. a 20. rokiem życia. Dlatego każdy rodzic powinien wiedzieć, jak rozpoznać anoreksję i jak rozmawiać o anoreksji. Najbardziej specyficznym objawem jest znaczący spadek wagi połączony z nierealistyczną oceną własnej sylwetki. Osoba chora nie dostrzega swojego wychudzenia, a lęk przed przybraniem na wadze skłania ją do unikania jedzenia, intensywnych ćwiczeń czy przeczyszczania organizmu. Jak rozpoznać anoreksję? Objawy fizyczne Objawy psychiczne Typowe zachowania Duża utrata masy ciała Suchość skóry Wypadanie włosów Zatrzymanie miesiączki u kobiet Zawroty głowy, omdlenia Spadek odporności Lęk przed przybraniem na wadze Nierealistyczna ocena własnej wagi i sylwetki Satysfakcja z kontroli nad głodem Możliwa depresja, myśli samobójcze Unikanie jedzenia Stosowanie wymówek, by uniknąć jedzenia Intensywne ćwiczenia Epizody obżarstwa i prowokowania wymiotów lub zażywania środków moczopędnych/przeczyszczających Zanik życia towarzyskiego lub nowi znajomi, obsesyjnie zainteresowani „zdrowym stylem życia” Jak rozmawiać z anorektyczką? Jak leczyć anoreksję u dzieci i młodzieży? Punktem wyjścia jest zauważenie problemu i szczera rozmowa, do której trzeba odpowiednio się przygotować. Jak należy rozmawiać z anorektyczką? Najpierw zdobywamy wiedzę na temat zaburzenia, następnie planujemy przebieg rozmowy i tworzymy bezpieczną przestrzeń. Unikamy rozmawiania przy stole, a tym bardziej przy jedzeniu. Nie próbujemy na siłę przekonywać dziecka, że ma anoreksję – skupiamy się na własnych obserwacjach i odczuciach. Kluczowe jest słuchanie dziecka, niebagatelizowanie jego uczuć i kompleksów związanych z wyglądem, a także bezwarunkowa akceptacja. Niewskazane jest za to podkreślanie dużego spadku wagi, bo dla osoby chorej to powód do dumy. Jeśli chodzi o anoreksję, porady dla rodziców dotyczą często przekazania wiedzy na temat zaburzenia i miejsc, w których można uzyskać wsparcie. Pamiętajmy, że pierwsza rozmowa z dzieckiem to nie moment na wyrzuty, zmuszanie do jedzenia czy straszenie konsekwencjami – skupmy się na wyrażeniu troski i niepokoju, przy jednoczesnym zapewnieniu o akceptacji i możliwości uzyskania wsparcia w każdym momencie. Jak zacząć normalnie jeść po anoreksji? Pomoc w leczeniu anoreksji jest niezbędna, by osoba chora mogła wyzdrowieć. Dziecko nie wróci samo z siebie do jedzenia, ponieważ lęk przed przybraniem na wadze jest zbyt silny. Dlatego podstawą leczenia zaburzeń odżywiania jest psychoterapia, która obejmuje często również pozostałych członków rodziny. Celem terapii jest powrót do realistycznej oceny własnej wagi i sylwetki, a także pokonanie psychologicznych przyczyn wystąpienia zaburzenia. Dzięki temu możliwe jest uwolnienie się od lęku i poczucia winy związanych z dodatkowymi kilogramami. Jak przytyć po anoreksji? Celem leczenia anoreksji jest przywrócenie prawidłowej masy ciała, nauka zdrowych nawyków żywieniowych i eliminacja problemów zdrowotnych wynikających z wyniszczenia organizmu. Niezbędna jest współpraca lekarza, psychologa lub psychiatry oraz dietetyka. Prawidłowa dieta w anoreksji musi być dopasowana do stanu i bieżących potrzeb konkretnego pacjenta. Jak zdrowo przytyć po anoreksji? Proces powinien być powolny, a przybieranie na wadze stopniowe. Na początku konieczne może być żywienie pozajelitowe lub dojelitowe. Przy żywieniu doustnym optymalne są niewielkie posiłki, spożywane nawet 5-6 razy dziennie. Dieta przy wychodzeniu z anoreksji może być wspomagana przez specjalne odżywki medyczne, bogate w substancje odżywcze, witaminy i mikroelementy. Jak wyjść z anoreksji – dieta Dieta dla anorektyczek wychodzących z choroby zmienia się w zależności od stanu pacjentek. Na początku zalecane są lekkostrawne i niskoenergetyczne posiłki, pozbawione tłuszczu i laktozy. Obżarstwo po anoreksji może być niezwykle szkodliwe, gdyż organizm odzwyczaił się od kalorycznego jedzenia. W tej fazie powinno się dążyć do odbudowania maksymalnie 80-95% masy ciała. Kolejny etap to dieta docelowa – jadłospis w anoreksji obejmuje żywność o wysokiej zawartości białka (ok. 90-140 g/dobę), włączane są tłuszcze (ok. 70-100 g/dobę) i produkty wysokoenergetyczne. Dieta dla anorektyczek na przytycie bazuje na zdrowej, możliwie niskoprzetworzonej żywności. Unikać należy ciężkostrawnych, smażonych na tłuszczu potraw, czekolady, kawy, ostrych przypraw czy warzyw kapustnych i strączkowych. W jadłospisie na przytycie po anoreksji nie brak natomiast gotowanego lub przyrządzanego na parze chudego mięsa i ryb, masła, oliwy i śmietany, lekkostrawnych warzyw z wody bądź kisieli, budyni i galaretek. Pokonanie anoreksji i przybranie na wadze to długotrwały proces, wymagający wsparcia profesjonalistów z wielu dziedzin. Rozmowa z osobą chorą może być pierwszym krokiem w walce z zaburzeniami odżywiania – warto przeprowadzić ją w odpowiedni sposób. Serwis ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w serwisie należy skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą Dla bliskich nam osób chcemy jak najlepiej – co do tego nie ma wątpliwości. Nie zawsze jednak wiemy, jak realnie im pomóc. Szczególnie gdy zmagają się z zaburzeniami odżywiania, np. bulimią czy anoreksją. To choroby, które trzeba leczyć jak każde inne. Mądre wsparcie może pomóc w szybszym powrocie do zdrowia. Jednak czasami dobre chęci to niestety za mało – jakich błędów powinniśmy unikać, chcąc wesprzeć chorą osobę? Droga od pacjenta do osoby zdrowej to długotrwały proces, który wymaga wielu zmian, uporu i… konsekwencji. Otoczenie, w którym przebywa chory, może mu pomóc przejść przez ten trudny czas. To właśnie bliskie osoby, tworząc przyjazną, pełną akceptacji i wsparcia atmosferę, dodają mu siły do walki z chorobą. Niestety, często osoby z najbliższego otoczenia, pomimo szczerych chęci, by pomagać – nieświadomie szkodzą. Oto 3 kluczowe błędy, które popełniamy, chcąc wesprzeć osoby chore na bulimię czy anoreksję. 1. Komentowanie wyglądu Osoby cierpiące na zaburzenia odżywiania mają obsesję na punkcie wyglądu. Jest to więc bardzo wrażliwa sfera. Warto wiedzieć, że nawet pozytywne komentarze dotyczące wyglądu (z perspektywy zdrowej osoby – komplementy), sprawiają, że u osoby chorej potęguje się koncentracja na tym, jak wygląda. Utrwala to w niej przekonanie, że jej wizerunek jest kwestią priorytetową. – Celem terapii osób chorych jest nauczenie ich odpuszczania w kwestii wyglądu, pokazanie, że ich wartość opiera się na tym, kim są, jakie mają umiejętności, a nie na tym, jaki mają rozmiar. Jeśli widzimy, że ktoś z naszego otoczenia może mierzyć się z bulimią czy anoreksją – omijajmy w rozmowie temat wyglądu. Zamiast tego przekierujmy rozmowę na inne aspekty, np. cechy charakteru czy osiągnięcia. – radzi Aleksandra Dejewska, psycholog, terapeutka zaburzeń odżywiania, autorka książki „Bulimia. Historia mojej choroby”.Aleksandra Dejewska. 2. Kontrolowanie jedzenia Osoby będące w trakcie terapii powinny nauczyć się samodzielnego kontrolowania jedzenia – w przeciwnym razie nie poradzą sobie, gdy będą poza domem, bez wsparcia bliskich osób. Przejęcie odpowiedzialności za siebie i swoje zachowania jest niezwykle ważne w procesie powrotu do zdrowia. Nadmierna kontrola ze strony np. domowników, może dać odwrotne skutki, a chory może wyrazić swój sprzeciw w postaci buntu. Rozmowy o jedzeniu, wypytywanie o napady głodu, o to, co osoba zjadła danego dnia, chociaż podejmowane z troski – mogą zaszkodzić w drodze do zdrowia. 3. Przekonanie, że z chorobą zmaga się tylko pacjent Problemy z zaburzeniami odżywiania nie dotyczą tylko osoby chorej. Jest to sytuacja, którą odczuwa jej otoczenia, a zwłaszcza rodzina. Dlatego też, by wspólnie umieć lepiej poradzić sobie z chorobą, warto rozważyć terapię rodzinną. Może być ona bezpiecznym miejscem dla wszystkich członków, by wyrazić swoje emocje, obawy, jak czuje się w tej sytuacji. Zmiany, będące efektem terapii, pomogą stworzyć osobie chorej atmosferę pełną wsparcia do powrotu do zdrowia. Rodzina jest jak system naczyń połączonych – jeśli jeden z jej członków pracuje nad sobą, wpływa na zachowanie pozostałych osób. Naprawdę dobrym rozwiązaniem jest terapia rodzinna, która może pomóc w uporaniu się z trudną sytuacją, przedyskutowaniu sposobów działania i wsparcia chorego. Czasem samo wysłanie osoby chorej do gabinetu to za mało, by leczenie przyniosło długofalowy efekt. – dodaje Aleksandra Dejewska. Jak więc pomagać chorym? Na początku warto wiedzieć, jak rozpoznać, że ktoś zmaga się z zaburzeniami odżywiania. Jeśli widzimy, że osoba unika spożywania posiłków w domu, przelicza kaloryczność każdego posiłku, to może być dla nas pierwszy znak, że bliska nam osoba mierzy się z bulimią czy anoreksją. By pomóc – należy przede wszystkim nie bagatelizować choroby, nie wyśmiewać chorego i jego problemów. Warto natomiast skoncentrować się na pozytywnych aspektach życia, wspierać osobę w znalezieniu nowych pasji i zainteresowań. Dobrym pomysłem będzie poszukanie wspólnych zajęć i ciekawe spędzanie wolnego czasu. Przekierowanie uwagi chorego na inne tematy niezwiązane z jedzeniem i budowanie jego poczucia własnej wartości na cechach innych niż wygląd, pomogą mu zrozumieć, że jest wartościową osobą. Ponadto sama obecność i świadomość, że mamy w swoim otoczeniu osoby gotowe nas wspierać, jest kojąca dla osoby chorej. Różne formy zaburzeń odżywiania wymagają wyjątkowego specjalistycznego podejścia. W dzisiejszym poście najczęstsze pytania oraz wątpliwości, na które odpowiada psycholog i dietetyk – Agata Dutkiewicz. 1. Cierpię na zaburzenia odżywiania. Od czego zacząc? Radzić sobie sama, udać się do lekarza, psychologa czy dietetyka? Z kim rozmawiać w pierwszej kolejności? Samemu jest trudno sobie poradzić z zaburzeniami odżywiania. To bardzo złożone choroby, najczęściej mocno ingerujące w nasze własne poczucie bycia zdrowym/chorym. Niekiedy choroba bywa na tyle silnie z nami związana, że zaczynamy ja postrzegać jako część siebie. Widzimy mnóstwo korzyści wynikających z tkwienia w niej. Tracimy wtedy obiektywizm, niezbędny do tego, żeby wrócić do normalnego funkcjonowania. Co więcej, trudno jest również wychodzić z zaburzeń odżywiania z pomocą jednego specjalisty. Tak jak choroba ma swój aspekt psychiczny i somatyczny, tak powinniśmy pamiętać o działaniu zarówno w obszarze psychiki, jak i ciała. (podczas psychoterapii, konsultacji psychologicznych czy psychiatrycznych, udziału w terapii grupowej, jak i racjonalizacją diety, unormowaniem stanu odżywienia, a także poprzez leczenie poważnych następstw choroby – tutaj z pomocą lekarzy, często wielu specjalizacji). Myślę, że warto w pierwszej kolejności zdefiniować problem. Warto zdiagnozować typ zaburzenia odżywiania, określić jego powikłania – wtedy mamy jasność nad czym musimy pracować i możemy dobrać najbardziej adekwatne metody. Diagnozowaniem zajmuje się przede wszystkim lekarz psychiatra. Wierzę, że trafiając do dobrego specjalisty podpowie on dalsze kroki leczenia – psychoterapię oraz wspomaganie dietetyczne. Natomiast jeśli wizyta u psychiatry wydaje się być za dużym wyzwaniem, to nie oznacza, że nie opłaca się działać w ogóle. Warto znaleźć pomoc psychologa czy dietetyka, który może nam przygotować się do konsultacji psychiatrycznej czy polecić dobrego lekarza. 2. Jak wybrać psychologa/dietetyka, czym i jakimi kryteriami się kierować? Czy potrzebny jest psychiatra? Psychiatra potrzebny jest do postawienia adekwatnej diagnozy, w przypadku uciążliwych powikłań ( obniżonego nastroju, zaburzeń snu, napięcia, lęku). Może również wspomóc nas farmakologicznie, tym samym ułatwiając pracę z psychologiem czy dietetykiem. Gdy u osoby cierpiącej na zaburzenia odżywiania rozwija się depresja, pojawiają się zmiany apetytu, spadek motywacji – może to bardzo przeszkadzać podczas psycho- czy dietoterapii. To właśnie praca z psychologiem i dietetykiem jest najszerszym obszarem leczenia. Mowa o systematycznych, czasami wielomiesięcznych czy nawet wieloletnich spotkaniach, podczas których pracujemy nie tylko nad aktualnymi objawami. Staramy się także przepracować przyczyny choroby. Warto więc wybrać takiego specjalistę, który poza wiedzą i doświadczeniem w leczeniu zaburzeń odżywiania, również nam odpowiada w kontekście współpracy długoterminowej. Wybierzmy tego specjalistę, któremu po prostu jesteśmy w stanie zaufać. 3. Gdzie znajdę dobre źródła informacji w temacie zaburzeń odżywiania? (strony internetowe / literatura itd.) Jest wiele stron poświęconym zaburzeniom odżywiania, jednak należy zwrócić uwagę czy są one faktycznie tworzone z myślą o szerzeniu świadomości i profilaktyce. Zdarza się bowiem tak, że tego typu strony prowadzą osoby chorujące, często ambiwalentnie przedstawiające problem. Poza tym możemy się natknąć na wiele miejsc, w których działa ruch pro ana – czyli społeczność internetowa zachęcająca do prowadzenia „proanorektycznego” trybu życia. Z organizacji, które przedstawiają rzetelne dane na temat zaburzeń odżywiania na pewno można śmiało wymienić ANAD – National Association of Anorexia Nervosa and Associated Disorders ( Jeśli szukamy literatury – warto sięgać po naukową lub popularno-naukową, raczej z przymrużeniem oka traktować propozycje lifestylowe. 4. Jak wygląda proces wychodzenia z zaburzeń odżywiania? W skrócie, jakie są etapy? Jak wspomniałam, wychodzenie z choroby jest trudne i długotrwałe. Faktycznie można wyróżnić pewne etapy, ale są one bardzo zindywidualizowane, zależą przede wszystkim od typu choroby, aktualnego stanu, obecności powikłań i rodzaju zasobów, które mogą nas wspierać w leczeniu. Z praktyki zawodowej zauważam, że najczęściej najtrudniejszy jest początek leczenia. Jeśli podjęcie terapii jest świadomą decyzją osoby chorej, to najczęściej musi się ona zmierzyć z własną chwiejną motywacją, nieprzyjemnymi dolegliwościami pojawiającymi po powrocie do racjonalnego odżywiania, przepracować psychologiczne trudne kwestie – wtedy dopiero odczuwa się jak dużo szkód zostawia po sobie choroba i można poczuć się bezsilnym w uporządkowywaniu tego wszystkiego. Inaczej jest w przypadku osób, które niejako przymusowo / z woli rodziców poddawane są leczeniu – tutaj początkowy etap najczęściej jest kontynuacją zaprzeczania chorobie, udawania, że ma się nad nią kontrolę. Pozostawanie w tej iluzji zapewnia względny spokój chorującemu, natomiast kryzys może pojawić się, gdy dojdzie do tzw. wglądu – tak określamy w psychopatologii moment, w którym pacjent zdaje sobie sprawę z powagi swojego stanu. Początki leczenia wymagają dużo motywacji i wsparcia z zewnątrz. Dzieje się tak za każdym razem, nawet w przypadku nawrotów i ponownego rozpoczęcia leczenia, dlatego szczególnie ważna jest konsekwencja i doprowadzenia procesu leczenia do końca, a nie tylko „zaleczenia objawów”. Cierpisz na zaburzenia odżywiania lub chcesz pomóc bliskiemu? Posłuchaj lub obejrzyj nagrania na kanale YouTube kanału To Tylko Dieta, który pomoże Ci zrobić pierwsze kroki w kierunku zdrowia. 5. Czy muszę przytyć? Może wystarczy sama zmiana nastawienia? Boję się tego. Zmiana nastawienia, czyli postaw wobec siebie, własnego ciała, wobec odżywiania się jest kluczowa w leczeniu zaburzeń odżywiania. Masa ciała tak naprawdę bardziej podpowiada nam o funkcjonowaniu organizmu – nie bez przyczyny powstają normy i zalecenia dotyczące prawidłowej masy ciała. To poziom, w którym nasze ciało funkcjonuje najlepiej, nie musi dostosowywać się do wychudzenia np. zatrzymując cykl menstruacyjny czy tworząc specyficzne owłosienie, tzw. meszek płodowy w ramach termoregulacji. Podobne zmiany zachodzą w układzie nerwowym, wydzielaniu hormonów z przewodu pokarmowego – zupełnie inaczej funkcjonuje ciało wychudzone, a inaczej z masą ciała zbliżoną do normy. Badania również wskazują, że wraz z normalizacją masy ciała, ustępują objawy depresyjne, napięcie, lęk, chwiejność emocjonalna. To samo podkreślają też moje pacjentki – zauważają zdecydowanie mniej obsesyjnych myśli, gdy ich organizm jest lepiej odżywiony. Wydaje mi się więc, że zmiana nastawienia ściśle łączy się z przytyciem – zarówno dodatkowe kilogramy pomogą w zmianie zaburzonych postaw, a także zmiana nastawienia pomoże w zaakceptowaniu zdrowego modelu odżywiania, dzięki któremu poprawi się nasz stan odżywienia. 6. Jak długo będzie trwać proces zdrowienia? To sprawa bardzo indywidualna, jednak należy wiedzieć, że leczenie zaburzeń odżywiania jest trudne, wymaga przepracowania wielu kwestii, zmiany zarówno sposobu postrzegania siebie, ale także zmian w diecie, zaakceptowaniu ich oraz konsekwencji z nimi związanymi – zmian w naszym ciele. Często dużo do uporządkowania jest również w relacjach z rodziną, bliskimi. Nie są to więc problemy do rozwiązania w ciągu kilku dni – to proces długi, czasami wieloletni. Najistotniejsza jednak jest konsekwencja i wytrwałość w leczeniu, ponieważ ryzyko nawrotów choroby jest bardzo wysokie. 7. Czy podczas leczenia mogę stosować dietę wegańską, wegetariańską lub inną alternatywną? To bardzo kontrowersyjna kwestia. Wiele badań wskazuje na to, iż osoby stosujące diety eliminacyjne/alternatywne poprzez ciągłe skupienie uwagi na zasadach diety, pewnych restrykcjach, ograniczeniach – częściej rozwijają zaburzenia odżywiania. To samo może się zadziać podczas wychodzenia z choroby – nie dość, że trudniej będzie zadbać o prawidłowe zbilansowanie takiej diety (tutaj niezbędna będzie opieka dietetyka), która przecież musi również spełniać funkcje regenerujące, odbudowujące organizm, tak jeszcze może wprowadzać napięcie związane z przestrzeganiem wielu zasad danego modelu żywienia. Możliwe jest także przeniesienie kontroli – z odchudzania, na kontrolę „zdrowej diety” – coś na wzór ortoreksji. Z drugiej strony znane są przypadki osób, którym alternatywny sposób odżywiania pomógł wyjść z choroby, zapewne zgodnie z mechanizmem poczucia bezpieczeństwa i akceptacji danych produktów, na której bazowała dana dieta. Jeśli dzięki diecie alternatywnej możemy unormować swoje zachowania żywieniowe, poprawić stan odżywienia – nie powinno to być zakazane. Ważne jednak, żeby podejść do tego racjonalnie, najlepiej ze specjalistą – dietetykiem, który będzie czuwać nad naszym odżywianiem. 8. Czy powinnam się ważyć i liczyć kalorie? Nie jest to potrzebne, a może być szkodliwe. Ważenie produktów i liczenie kalorii w wielu zaburzeniach odżywiania staje się przymusowym nawykiem, tzw. kompulsją. Jeśli chcemy wyjść z sideł choroby, musimy odrzucić wszelkie zaburzone metody działania, które nam podpowiada – czyli między innymi obsesyjne przeliczanie kalorii czy ważenie nawet najmniejszych produktów. To objawy skrajnej kontroli nad jedzeniem, a przecież zależy nam na tym, żeby móc bez napięcia, w zgodzie ze sobą się odżywiać. Podczas dietoterapii zdecydowanie lepiej sprawdzą się miary domowe, które nie będą fiksować nas na konkretnej liczbie gramów/mililitrów. Podobnie – wartość kaloryczną posiłków warto powierzyć do ustalenia dietetykowi, zwrócić większą uwagę na wartość odżywczą – czy dostarczamy w swojej diecie wszystkich niezbędnych składników potrzebnych do odbudowania szkód powstałych przez chorobę? 9. Jak włączyć osoby z mojego otoczenia w cały proces wychodzenia z zaburzenia? To znowu kwestia bardzo indywidualna – niektóre osoby wolą jawnie walczyć z chorobą, korzystając ze wsparcia nie tylko w rodzinie, ale także wśród znajomych, środowisku szkolnym, pracy. Inne osoby decydują się na nieinformowanie otoczenia o swoim problemie, aby nie prowokować w innych specjalnego traktowania – chcą po prostu zacząć żyć „normalnie”, bez etykiety. I jeden, i drugi sposób może być efektywny – wszystko zależy od naszych potrzeb i możliwości czerpania wsparcia z otoczenia, możliwości dobrowolnego zaangażowania się pewnych osób w leczenie. Jeśli problemem jest zwrócenie się po pomoc do otoczenia, jest wiele sposobów jak temu zaradzić – z pomocą psychologa, poprzez odpowiednie sformułowanie komunikatu (jakiego wsparcia oczekuję? w czym będzie mi to pomocne? jakie będą konsekwencje? gdzie leżą granice udzielanej pomocy?). Odpowiedzi na te pytania pozwalają na obustronny komfort w procesie leczenia, gdzie nie dochodzi do nadużywania pomocy z jednej strony – są jasno określone granice. Warto również zadbać o wsparcie dla otoczenia – np. współpracę z psychologiem. Dla rodzin z problemem zaburzeń odżywiania często zaleca się podjęcie terapii systemowej, tzw. „rodzinnej”. 10. Mam przyjaciółkę, która przechodzi przez problemy, których i ja doświadczam. Wiem, że ona nie chce nic zmieniać. Czy jest to powód do zerwania znajomości? Tego typu sytuacje są szczególnie trudne – stajemy przed poważnym dylematem. Z jednej strony jesteśmy związani z daną osobą i nie chcemy zrywać znajomości, a z drugiej wiemy, że tego typu relacja będzie wpływać na własny proces zdrowienia. Ważne jest, aby zadbać o odpowiednie warunki, umożliwiające nam wyjście z choroby – jeśli poprzez utrzymanie takiej znajomości problem będzie nawracać, powinniśmy działać ochraniająco – czasami poprzez zerwanie kontaktu, a czasami łagodniej – poprzez szczerą rozmowę, która wyklaruje nasze intencje… i może jednocześnie zmotywuje drugą osobę do podjęcia leczenia. 11. Czy są jakieś czynniki, które niezauważone mogą prowadzić do nawrotu choroby? Czy powinnam na coś szczególnie uważać? Według danych naukowych do nawrotu choroby przede wszystkim mogą prowadzić istotne zmiany w naszym życiu – wszystko co powoduje w nas duży stres, napięcie – dla każdego będą to inne sytuacje. Należałoby wtedy szczególnie zwrócić uwagę na swoje sposoby radzenia sobie ze stresem – czy przypadkiem nie łączą się one z zaburzonym jedzeniem czy nadmierną kontrolą swojego ciała? Ponadto, zawsze czynnikiem ryzyka jest rozpoczęcie diety ze sztywnymi zasadami – powoduje to skupienie uwagi na zbiorze zakazów i nakazów, nie pozwala na kierowanie się potrzebami organizmu, apetytem, zanika spontaniczność w odżywianiu się. Dlatego dobrze jest zrobić bilans potencjalnych zysków i strat wynikających z wprowadzania rewolucji w stylu odżywiania. 12. Czy jeżeli odzyskałam miesiączkę, oznacza to, że leczenie jest zakończone? Odzyskanie miesiączki może świadczyć o unormowaniu się pewnych zaburzeń hormonalnych, które były następstwem wyniszczenia organizmu. Nie stanowi jednak wyznacznika całościowej poprawy somatycznej, a tym bardziej psychicznej. 13. Inne dziewczyny są szczuplejsze ode mnie i miesiączkują. Co ze mną jest nie tak? Nie od dziś wiemy, że ludzie są różni, każdy niepowtarzalny, nasza fizjologia także jest zróżnicowana. Powodów braku miesiączki może być mnóstwo – począwszy od nieprawidłowej diety (np. niezbilansowanej w tłuszcze), poprzez poziom stresu, układ hormonalny (nie tylko hormony płciowe, ale także np. wydzielane przez tarczycę), nieprawidłowości ginekologiczne. Nie możemy odwoływać się jedynie do masy ciała, zwłaszcza porównując się z koleżankami. Teoria set pointu wskazuje, że każdy z nas ma indywidualnie zaprogramowaną masę ciała, w której organizm funkcjonuje najlepiej. Racjonalne podejście to takie, w którym priorytetem jest nasze zdrowie i dobre samopoczucie, a nie cyferki wskazywane przez wagę. 14. Moja masa ciała jest w normie, ale w głowie wciąż coś „siedzi”. Jak sobie z tym poradzić? Pamiętajmy, że zaburzenia odżywiania to nie typ sylwetki – „za chudej”, „za grubej”, poza normą. Normalna masa ciała nie wyklucza, że dana osoba potrzebuje specjalistycznej pomocy. Jeśli czujemy się dobrze, nasz stan odżywienia jest bez zastrzeżeń, nie mamy żadnych dolegliwości somatycznych – to duży plus. Natomiast musimy popracować na psychiką – przepracowaniem czynników, które spowodowały chorobę, podtrzymywały ją przez dłuższy czas. Poprzez pomoc psychologiczną/psychoterapeutyczną – w różnych formach: indywidualnie, grupowo, wraz z rodziną, partnerem, w ramach pracy z ciałem (np. choreoterapia, terapia tańcem, techniki relaksacji itd.) możemy nie tylko poukładać pewne sprawy z przeszłości, ale także nauczyć się radzenia sobie z aktualnymi przeszkodami. — Dziękujemy serdecznie Agacie i zapraszamy do zapoznania się z jej stroną oraz działalnością: mgr Agata Dutkiewicz Dietetyk kliniczny i psycholog Specjalista z zakresu psychodietetyki Doktorantka w Katedrze Psychiatrii UMP Założycielka Centrum Psychodietetyki Agata Dutkiewicz FB:

jak pomóc osobie z zaburzeniami odżywiania