Martyna Wojciechowska adoptowała Kabulę. Martyna Wojciechowska nie spodziewała się, że podróż do Tanzanii w 2014 roku całkowicie odmieni nie tylko jej życie, ale jeszcze jednej osoby. Podróżniczka odwiedziła Afrykę Wschodnią podczas realizowania jednego z odcinków "Kobiety na krańcu świata".
Martyna Wojciechowska w rozmowie z nami opowiedziała, że jej córce Marysi szybko udało się zbudować z Kabulą piękną więź. – Od momentu, gdy poznałam Kabulę, wprowadziłam ją do
W tym odcinku wystąpi również Martyna Wojciechowska, która opowie, jak nieuczciwy producent odchudzającego preparatu wykorzystał jej wizerunek w reklamach tego specyfiku. Kinga przetestuje też dla Was czekoladowy koktajl, który ma hamować apetyt oraz modny przyrząd do ćwiczeń – platformę wibracyjną.
Podróżniczka przyznała jednak, że obecnie adoptowała szóstkę, ale na tym nie koniec i procesy adopcyjne wciąż trwają. Wiadomo jednak, że od niedawna Martyna jest mamą 20-letniej już Kabuli z Tanzanii. Jej historia wstrząsnęła widzami programu Kobieta na krańcu świata. Kabula jest albinoską, co w szczególności w Tanzanii
Po odebraniu tytułu Kobiety Roku „Twojego Stylu” w 2009 roku, który wręczyła jej profesor Alicja Chybicka, otrzymała również zaproszenie do kliniki onkologicznej we Wrocławiu. Jak wspomina, pierwsze wrażenie było „potworne”. 7 września 2015 roku uczestniczyła w inauguracji nowej kliniki we Wrocławiu, na budowę którego
Dzisiaj na moim kanale DALEJ | Martyna Wojciechowska wywiad z kobietą, która inspiruje i pokazuje jak wiele akceptacja może zmienić w naszym życiu. Asia Chmu
Martyna Wojciechowska jest jedną z najpopularniejszych twarzy polskiego show-biznesu. Podróżniczka chętnie dzieli się swoimi aktywnościami zawodowymi w sieci. Na Instagramie obserwuje ją 2,1 mln osób. To właśnie tam fani mogą dowiadywać się, co aktualnie dzieje się w jej życiu.
pSv8gA. "Nie dajcie się nabrać! Nie kupujcie tych produktów!" - grzmi na Instagramie Martyna Wojciechowska. O co chodzi? Otóż w sieci znów pojawiły się reklamy specyfików na odchudzanie firmowane jej zdjęciem i wypowiedziami. Kłopot w tym, że to fałszywki bezprawnie żerujące na wizerunku dziennikarki Wojciechowska ma powody do zmartwienia. Ktoś żeruje na jej wizerunku Źródło: AKPANa Facebooku krążą takie oto reklamy: uśmiechnięta, żeby nie powiedzieć rozpromieniona, Martyna Wojciechowska trzymająca kartkę za napisem "Spala tłuszcz w 3 dni. Moje osobiste doświadczenie". Zdjęcie opatrzone jest wywiadem z gwiazdą TVN, w którym zdradza tajniki w tym, że to ściema. Wojciechowska z reklamowanym produktem nie ma absolutnie nic wspólnego. Dobitnie dała temu wyraz na Instagramie, gdzie zamieściła obszerny wpis. Tym samym ostrzegła swoich fanów przed naciągaczami."Po raz kolejny stanowczo dementuję! W związku z reklamami pojawiającymi się regularnie na Facebooku oraz pseudo 'wywiadem' zamieszczanym na kolejnych stronach internetowych informuję: nigdy nie stosowałam, nie rekomendowałam i nie rekomenduję jakiegokolwiek specyfiku odchudzającego" - pisze wyraźnie zdenerwowała Wojciechowska. ZOBACZ TEŻ: Pandemia zrobiła swoje. Rozstali się w 2020Dziennikarka podkreśla dalej, że "nie ma nic wspólnego z żadną reklamą środków odchudzających" oraz nigdy nie z żadnego nie korzystała. Wojciechowska podkreśla, że "rozmowa" z nią jest wyssana z palca i nigdy jej nie autoryzowała. We wpisie pojawia się także apel, aby nie stosować tych i podobnych specyfików, bo nic o nich nie wiadomo i mogą być niebezpieczne dla zdrowia. "Jedynym znanym i skutecznym sposobem na schudnięcie jest zdrowe odżywianie oraz aktywność fizyczna, co zdecydowanie wszystkim polecam" - pisze Wojciechowska. Dziennikarka zaznaczyła też, że sprawa z reklam z bezprawnym wykorzystaniem jej wizerunku ciągnie się od lat. " Sprawa jest również zgłoszona odpowiednim organom" - zaznacza jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Dziennikarka już przeszło dziesięć lat temu zdradziła, że używa kremów dobrych firm dermatologicznych, gdyż kompleksowo dbają o jej skórę "Na planach zdjęciowych ten makijaż trwa tak długo, że muszę odreagować i robię go potem w pięć minut" – mówi Martyna Wojciechowska. Odzywki do włosów? "Różne i duuużo, bo mam problem z rozczesywaniem końcówek. Zapachy świeże, chętnie z nutą zielonej herbaty, ale nie jestem wyznawcą szczególnej marki" - wyjawia dziennikarka Dziennikarka zwierzyła się fanom na Instagramie, że przestała jeść mięso, by chronić swoje zdrowie i chronić środowisko naturalne Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Tekst powstał w cyklu Plejady "Sekrety urodowe gwiazd", w którym przybliżamy kosmetyczne i makijażowe triki najpiękniejszych kobiet z pierwszych stron gazet. Martyna Wojciechowska jest kobietą nietuzinkową i nie robi tego, co dyktuje jej otoczenie czy moda. Już wiele lat temu w wywiadzie dla "Vivy!" przyznała, że jako dziewczynka była typową chłopczycą. "Z jednej strony piątkowa uczennica, a z drugiej - prowodyr wpuszczający chłopaków przez okno na dyskotekę. Palenie papierosów w toalecie i rozbijanie się z chłopakami na motocyklach. Ubierałam się też inaczej niż wszyscy. Już w podstawówce miałam krótkie włosy, spodnie bojówki i jeździłam na motorynce" - powiedziała. Martyna Wojciechowska od lat wygląda promiennie na czerwonych dywanach. Jaki jest sekret jej urody? Nawet przebywając "na krańcu świata", zawsze dba o kondycję skóry i włosów. Już przeszło 10 lat temu zdradziła, że używa kremów dobrych firm dermatologicznych, gdyż kompleksowo dbają o jej skórę i ją regenerują, zwłaszcza gdy dziennikarka przebywa w ekstremalnych warunkach, takich jakie panowały np. podczas jej wyprawy na Mont Everest. Resztę artykułu znajdziesz pod materiałem wideo: O jednym z kremów, który błyskawicznie goi skórę i wygładza nierówności, powiedziała w rozmowie z Martyna Wojciechowska w kremach ceni sobie także to, że spowalniają proces starzenia się skóry. Z tego względu często sięga także po kosmetyki z witaminą C oraz z filtrem przeciwsłonecznym 50, który chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Zdecydowanie woli zapobiegać niż leczyć. Pewnego dnia jej fanów zaskoczyło zdjęcie z Malezji, które umieściła na swoim profilu na Facebooku – miała na nim całą twarz w przebarwieniach. Uspokoiła ich jednak, pisząc: Martyna Wojciechowska lubi masaż i korzysta z zabiegów kosmetycznych Martyna Wojciechowska przyznaje, że czasami korzysta z zabiegów w gabinetach kosmetycznych. Kiedyś poddała się zabiegom laserem, czego wymagała jej cera po trudnej wyprawie górskiej. "Po odmrożeniu twarzy podczas wyprawy na Everest wiele pracy włożyłam w odnowę skóry - kilka razy robiłam zabieg laserem (...), który złuszcza skórę i pomaga pozbyć się przebarwień i nierówności" – powiedziała portalowi W tym samym wywiadzie dodała, że lubi także "mizianie" twarzy i ciała, czyli masaż. Podróżniczka stanowczo podkreśla, że nie poddaje się żadnym ekstremalnym zabiegom medycyny estetycznej i nie zamierza tego robić. Dziennikarska jest zresztą ambasadorką akcji zainicjowanej przez jej fundację UNAWEZA - #IAMENOUGH, czyli "Jestem wystarczająca". Na swoim profilu na Facebooku napisała: Martyna Wojciechowska w rozmowie z Plejadą odniosła się także do mody na poprawianie urody. Powiedziała: "Mam wrażenie, że w naszym show-biznesie powoli przeżywamy atak klonów. Niektóre moje koleżanki po fachu trudno już poznać. Wiele jest do siebie tak podobnych, że się muszę długo zastanowić, jak ma na imię, bo nie jestem przekonana, czy to na pewno ona, bo te duże usta, ostrzyknięte policzki..." – mówiła, po czym dodała: "Jeśli komuś się to podoba, to dobrze, ale ja nie mam takiej potrzeby" - stwierdziła. Podróżując wiele po całym świecie dziennikarka doskonale zdaje sobie zresztą sprawę z tego, że chociaż kobiety chcą się podobać, to kanony urody zmieniają się w zależności od rejonu świata. W rozmowie z podkreśliła: "Wenezuelki i inne kobiety z Ameryki Południowej poddają się licznym, bolesnym operacjom plastycznym piersi, pośladków, nosa. Kobiety z afrykańskich plemion »ozdabiają« swoje ciało bliznami układającymi się w fantazyjne wzory. Kobiety z etiopskiego plemienia Mursi wkładają w dolną wargę ust gigantyczne (nawet ponad 20 cm!) krążki z gliny, a w Indonezji już małym dziewczynkom zakłada się obręcze na szyję, które sprawiają, że stają się one niczym żyrafy. Co kraj to obyczaj" - dodała. Martyna Wojciechowska dba o swoją cerę Martyna Wojciechowska robi makijaż w 5 minut! Poznaj jej triki Martynę Wojciechowską możemy czasami oglądać w makijażu – przeważnie jest on dyskretny i, jak to określiła w rozmowie z "nieskomplikowany". Zdradziła, że na co dzień używa podkładu, tuszu do rzęs, pudru i różu, a na usta nakłada błyszczyk. "Nie powiem, że lubię się malować - zawsze staram się, żeby zajęło mi to jak najmniej czasu. Na planach zdjęciowych ten makijaż trwa tak długo, że muszę odreagować i robię go potem w pięć minut" – przyznała Wojciechowska. Stwierdziła także, że są rzeczy, które wykraczają poza jej paletę umiejętności i których nie potrafiłaby samodzielnie wykonać na poziomie profesjonalisty. "Dobre nałożenie podkładu i wycieniowanie to jest wielka umiejętność. Z tym chyba radzę sobie najgorzej, bo nie widzę siebie z każdej strony i widzę u innych dziewczyn, że próbują zrobić dobry profesjonalny make-up, ale jednak gdzieś przy żuchwie, przy uchu widać te kiepskie roztarcia i wiele z nas tak ma" – powiedziała w rozmowie z Foto: Andras Szilagyi / MW Media Martyna Wojciechowska stawia na delikatny makijaż O tym, że Martyna Wojciechowska makijaż robi szybko, można było się przekonać podczas jej spotkania ze znaną makijażową youtuberką Red Lipstick Monster. "Tak się maluje i maluje, a ja już skończyłam i tak się zastanawiam... Co by tu ze sobą zrobić" - zażartowała na filmiku, zerkając na youtuberkę. Na pytanie zaskoczonej Red Lipstick Monster dziennikarka odpowiedziała z uśmiechem, że nigdy nie używa nawet bazy pod cienie. "Maluję się czasem do sesji zdjęciowej. I wtedy oczywiście makijażystki używają tych wszystkich podkładów, korektorów i tak dalej, natomiast ja rzeczywiście używam tylko pudru, czasem pudru matującego, odrobiny cienia do powiek, tuszu do rzęs i koniec. I ja tak mogę pójść na czerwony dywan, by odebrać nagrodę" – wyjaśniła. Resztę artykułu znajdziesz pod materiałem wideo: Pewnego dnia fani Martyny Wojciechowskiej zostali zaskoczeni na Instagramie jej niecodzienną metamorfozą. Pokazała się z oczami śmiało podkreślonymi czarnym eyelinerem. Szybko się wyjaśniło, że autorką - bardzo modnych obecnie - kocich kresek jest jej córka, Marysia – fanka Red Lipstick Monster. "Moja 13-letnia córka postanowiła mnie dziś umalować i wystylizować! Jak oceniacie efekt? Bo ja czuję się… inaczej. I bardzo mi to odpowiada!" – napisała, po czym dodała: Martyna Wojciechowska uwielbia odżywki do włosów Dziennikarka od lat jest wierna jednej, bardzo kobiecej fryzurze – rozpuszczonym, blond lokom. Niewiele wiadomo o tym, jak pielęgnuje włosy, aby były na co dzień takie puszyste. W rozmowie z przyznała, że że używa szamponu do włosów tłustych, a jeśli chodzi o odżywki, to – jak stwierdziła – są "różne i dużo", bo problem z rozczesywaniem końcówek. Pytana o konkretne produkty, stwierdziła: Na wyprawach zdarza się także Wojciechowskiej używać suchego szamponu. Foto: Jarosław Antoniak / MW Media Martyna Wojciechowska ma zadbane włosy Martyna Wojciechowska przeszła na wegetarianizm Jak znana dziennikarka dba o swoją świetną figurę? Od lat pozostaje przecież szczupła i wysportowana. Do tego stopnia, że kilka lat temu jedna z nieuczciwych firm postanowiła nawet wykorzystać bezprawnie jej wizerunek do reklamowania swoich preparatów na odchudzanie. Martyna Wojciechowska stanowczo potępiła tego typu zagrywki. Zapytana przez Plejadę o swój sposób na świetny wygląd, przyznaje: - Chciałabym pozostać sobą, w ramach zdrowego rozsądku: dobrze się odżywiam, stosuję dobre kosmetyki, czasem nakładam maseczki na twarz - wyznała. W innym wywiadzie dodała, że stara się jeść rozsądnie i zdrowo, choć zdarza jej się nieźle zaszaleć! Przyznała, że jedzenie sprawia jej wiele przyjemności. Szczególnie dba o to, co je, przed kolejnymi wyprawami w ramach programu "Kobieta na krańcu świata. "Przed wyprawą stosuję dietę wysokobiałkową (zwykle muszę zrzucić trochę wagi), sporo witamin w warzywach i owocach oraz zero alkoholu" – powiedziała serwisowi Gazeta Kobieta. Martyna Wojciechowska dodała, że na wyprawach zwykle spada jej trochę wagi, a przez lata utrzymuje ją to w rozsądnym przedziale wagowym. Ostatnio na Instagramie zwierzyła się też, że przestała jeść mięso, by chronić swoje zdrowie, a przy okazji... ratować środowisko naturalne. "Zdrowe dla naszego ciała i dla... planety! Sam sir David Attenborough zachęca do przejścia na wegetarianizm lub chociaż do ograniczenia spożycia mięsa. Zmiana diety na bardziej roślinną pozwoli lepiej chronić zasoby naturalne, gatunki zwierząt i produkować więcej żywności. Ziemia nie wyżywi ponad 7 mld mięsożerców, więc ta zmiana jest konieczna" - zauważa dziennikarka. Źródła: "Uroda ekstremalnie: niezbędnik Martyny Wojciechowskiej" ( "Styl Martyny Wojciechowskiej przeszedł prawdziwą metamorfozę. Zobacz, jak zmieniała się podróżniczka!" ("Viva!") "Martyna Wojciechowska o tym, co sprawia jej trudność w makijażu" ( "Styl Martyny Wojciechowskiej przeszedł prawdziwą metamorfozę" ("Viva!") "Wojciechowska nie rozpoznaje koleżanek. Co się stało?" ("Fakt") Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@ Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z życiem gwiazd, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Data utworzenia: 19 czerwca 2020, 17:46. Martyna Wojciechowska pokazała wielką klasę. W rozmowie o kobiecej sylwetce, nie ukrywała, ile waży. Nie próbowała się z tego tłumaczyć ani - jak to często bywa - deklarować, ile kilogramów zamierza zrzucić. Pokazała, że nie ma kompleksów i tchnęła pozytywną energię w te kobiety, które zadręczają się myślami o tym, że są za grube. Dodatkowo, Wojciechowska wystosowała ważny apel w sprawie samoakceptacji. Martyna Wojciechowska Foto: Instagram Podczas wywiadu, którego Martyna udzieliła "Dzień dobry TVN" poruszono temat samoakceptacji. Wojciechowska przyznała, że jest zadowolona ze swojej sylwetki. Podróżniczka bez kompleksów ujawniła, że waży 75 kilogramów i jest z tego bardzo zadowolona. - Chyba nie jestem przykładem kobiety w rozmiarze 34, delikatnie mówiąc, a jak domyślam się, rozmiar ten jest najbardziej pożądany - wyznała Wojciechowska. Martyna odniosła się też do przykrej sytuacji, która niedawno ją spotkała. Jedna z firm sprzedających preparaty na odchudzanie wykorzystała jej wizerunek w sieci. Gwiazda TVN twierdzi, że nigdy nie podjęła współpracy z tą firmą. Boli ją, że niektórzy ludzie uwierzyli w przekaz promujący podejrzanej jakości produkty. Ujawniając, ile waży, Martyna dodała: - Dlatego dziwi mnie wybór (tej firmy - przyp. red.), mnie jako tej osoby, która ma być przykładem odchudzania - stwierdziła Wojciechowska. Gwiazda absolutnie zaprzeczyła współpracy i poleciła inną metodę odchudzania niż faszerowanie się proszkami. - Chciałabym skorzystać z okazji i zwrócić się do was. Nie polecam żadnych środków na odchudzanie. Nie ma cudownych sposobów, nie ma tabletek, koktajli, niczego, co potrafi zdziałać cuda. To, co ja polecam, to trening, codziennie. Ja trenuję jakieś pięć razy w tygodniu - dodała Martyna. Wojciechowska nie chce gonić za idealną sylwetką Zobacz także W dalszej części rozmowy Wojciechowska wyznała, że nie chce, by kobiety były zaślepione marzeniami o idealnej sylwetce. Podróżniczka jest zdania, że przede wszystkim trzeba zaakceptować siebie takimi, jakimi jesteśmy. - Pamiętam ten okres, kiedy byłam zaskoczona, że urodziłam dziecko i nie wyszłam ze szpitala w tych jeansach, które miałam jeszcze przed ciążą. Dzisiaj dla wielu kobiet, myślę, że jest to udręka. Jest to coś, co powoduje bardzo wielkie frustracje, depresje, powoduje rozdźwięk pomiędzy tym, co widzisz w social mediach, a pomiędzy tym, co widzisz w lustrze. Kobiety próbują dorównać do wzorca, którego tak naprawdę nie ma - powiedziała Martyna. Zobacz także: Wojciechowska apeluje o pól miliona w TVN. Chce pomóc nastoletnim matkom Martyna Wojciechowska świętuje urodziny córki i dzieli się pięknym wspomnieniem /4 Martyna Wojciechowska Podróżniczka wyznała, ile waży /4 Martyna Wojciechowska Instagram Martyna jest dumna ze swojej sylwetki /4 Martyna Wojciechowska Aleksander Majdański / Gwiazda TVN chce, by więcej ludzi akceptowało swoje ciało /4 Martyna Wojciechowska Instagram Martyna waży 75 kilogramów Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
Martyna Wojciechowska ostrzega przed specyfikami na odchudzanieMartyna Wojciechowska kilka miesięcy temu zaskoczyła fanów swoją niesamowitą metamorfozą. Zawsze miała krągłą, kobiecą sylwetkę, ale teraz wygląda lepiej niż kiedykolwiek. Moda na fit-ciało i aktywne życie opanowała cały świat, trenerzy personalni i siłownie przeżywają swoją złotą erę, ale nie wszyscy mają tyle samozaparcia i determinacji, żeby w pocie czoła pracować na podobny sukces. Często sięgają więc po specyfiki, które mają zapewnić im wymarzoną sylwetkę bez wysiłku. Co sądzi o nich Martyna?Jakiś czas temu jeden z producentów koktajli wspomagających wyszczuplanie sylwetki zaczął reklamować swoje produkty używając do tego nazwiska Wojciechowskiej. Dziennikarka była wściekła i natychmiast podjęła kroki prawne w celu zatrzymania tego procederu, ale fani wciąż pytają ją w jaki sposób udało jej się osiągnąć taki efekt w tak krótkim czasie. Okazuje się, że za metamorfozą Martyny nie stoją żadne magiczne specyfiki, tylko problemy zdrowotne. Gwiazda od jakiegoś czasu jest wegetarianką, a ostatnio trzyma się diety bezglutenowej i bezlaktozowej. Nie wierzy w magiczne tabletki:Zdecydowanie podkreślam, że nie mam nic wspólnego z reklamą tego środka odchudzającego oraz nigdy z niego (ani tego typu substancji) nie korzystałam. Pojawiające się w Internecie moje wypowiedzi, zdjęcia oraz wywiad opierają się na wymyślonych informacjach dotyczących mojego życia osobistego i nigdy nie były przeze mnie się z apelem do użytkowników sieci: NIE KUPUJCIE TEGO PRODUKTU! Źródło jego pochodzenia, skład oraz działanie nie są sprawdzone i mogą mieć fatalne skutki dla zdrowia. Jedynym, znanym mi i skutecznym sposobem na schudnięcie jest zdrowa, zbilansowana dieta oraz aktywność fizyczna, co zdecydowanie wszystkim polecam – napisała Martyna Wojciechowska na swoim profilu na jedynie spakować dres w torbę i biec na siłownię. Nie dajcie sobie mydlić oczu kosztem że w podobny „biznes” została wrobiona Karolina Szostak – czytaj Wojciechowska nie wytrzymała i staje w obronie hejtowanego Tomasza Mackiewicza. Swoją wypowiedzią zmiażdżyła wszystkich “ekspertów” [WIDEO]Dziennikarka do Martyny Wojciechowskiej: “Jesteś lesbijką?”. Ale jej odpowiedziała!Martyna Wojciechowska promuje kosmetyki, aż tu nagle… Zadzwonił do niej sam prezydent?Oświadczenie Martyny WojciechowskiejMartyna Wojciechowska - wiosenna ramówka TVN 2018, prezentacjaMartyna Wojciechowska i jej poparzone plecyElwira SzczepańskaZ wykształcenia polonistka, z zawodu redaktorka. Miłośniczka crossfitu i zdrowego stylu życia. Wielbicielka francuskiego kina, włoskiej kuchni i filmów Stanisława Barei.
Martyna Wojciechowska od lat stara się walczyć z fałszywymi reklamami. W najnowszym wpisie gwiazda zaapelowała do fanów, aby nie kupowali specyfiku na odchudzanie W sieci pojawił się fałszywy wywiad z podróżniczką, która miała reklamować preparat. "Pojawiające się w Internecie moje wypowiedzi, zdjęcia oraz wywiady opierają się na WYMYŚLONYCH INFORMACJACH"- napisała Gwiazdy niejednokrotnie padają ofiarami oszustów, którzy wykorzystują ich popularność. Celebryci za pośrednictwem oficjalnych kont w mediach społecznościowych próbują walczyć z fałszywymi reklamami, albo podszywającymi się osobami Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Onetu Martyna Wojciechowska swój najnowszy wpis na Instagramie rozpoczęła oświadczeniem, że nigdy nie promowała żadnego specyfiku odchudzającego. W sieci pojawił się fałszywy wywiad z podróżniczką, która miała reklamować preparat. "Pojawiające się w Internecie moje wypowiedzi, zdjęcia oraz wywiady opierają się na WYMYŚLONYCH INFORMACJACH, dotyczących mojego życia osobistego i nigdy nie były przeze mnie autoryzowane" - napisała. Gwiazda zaapelowała, żeby internauci nie dali się nabrać i nie kupowali tych produktów. "Źródło ich pochodzenia, skład oraz działanie nie są sprawdzone i mogą mieć fatalne skutki dla zdrowia. JEDYNYM ZNANYM MI I SKUTECZNYM SPOSOBEM NA SCHUDNIĘCIE JEST ZDROWE ODŻYWIANIE ORAZ AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA, co zdecydowanie wszystkim polecam" - stwierdziła. Martyna Wojciechowska we wpisie przyznała, że od lat próbuje walczyć z tymi reklamami. Resztę artykułu znajdziesz pod materiałem wideo: Gwiazdy walczą z oszustami Reklamy w mediach społecznościowych są bardzo popularne, a wielu influencerów wykorzystując swoje zasięgi, polecają różne produkty. Internauci zdążyli się przyzwyczaić, że na Instagramie gwiazd pojawiają się relacje bądź posty sponsorowane. Wykorzystują to oszuści, którzy podszywają się pod gwiazdy, albo kradną ich wizerunki dla zysku. Dominika Gwit podobnie jak Martyna Wojciechowska pojawiła się w fałszywej reklamie, w której miałaby promować proszki na odchudzanie. Aktorka na Instagramie napisała: Ostatnio ofiarą oszustów padł Michał Wiśniewski, który pokazał fałszywy profil na Instagramie. Osoby podszywające się pod wokalistę i wyłudzały niemałe sumy od nieświadomych internautów. Michał Wiśniewski Z podobną sytuacją musiała zmierzyć się Ewa Drzyzga, której wizerunek został wykorzystany w reklamie środka na pasożyty. Gwiazda szybko zareagowała na kłamliwe publikacje, wydając oświadczenie na Facebooku. "W związku z reklamami, które w ostatnim czasie pojawiają się w serwisie społecznościowym Facebook oraz wywiadem zamieszczanym na kolejnych stronach internetowych, stanowczo dementuję informacje o rzekomym stosowaniu i rekomendowaniu przeze mnie preparatu na pasożyty" - napisała. Foto: Ewa Drzyzga / Facebook/ Oświadczenie Ewy Drzyzgi "Nie mam absolutnie nic wspólnego z reklamą tego preparatu, nie wiem, jakie posiada właściwości. Zdjęcie do reklamy tego produktu użyte zostało bezprawnie, bez mojej wiedzy. Tekst sugerujący moją wypowiedź na temat mojego stanu zdrowia jest kompletnie zmyślony. To pełna manipulacja. Proszę was, nie kupujcie tego produktu, nie udostępniajcie swoich danych adresowych stronie, która do tego zachęca" - zaapelowała. Foto: ANDRAS SZILAGYI/MWMEDIA / MW Media Ewa Drzyzga padła ofiarą oszustów Edyta Górniak kilka miesięcy temu zapowiadała, że zniknie z Instagrama. Stwierdziła, że "internet jest kontrolowany". Niespodziewanie na Facebooku pojawił się profil z imieniem i nazwiskiem piosenkarki, na którym były publikowane zaszyfrowane transmisje live. Gwiazda miała zlecać swoim fanom zadania. Aby uzyskać dostęp do "ekskluzywnych" treści, internauci musieli najpierw zapłacić i wysłać transmisję z Edytą Górniak do innych 5 lub 10 osób. Cała akcja okazała się oszustwem, o czym gwiazda poinformowała na Instagramie. Foto: screen Instagram/edytagorniak Oszuści podszywają się pod Edytę Górniak Wizerunek Moniki Richardson został wykorzystany do reklamy specyfiku na odchudzanie. Prezenterka oświadczyła, że nigdy nie promowała takiego produktu. Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@ Dziękujemy, że preczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z życiem gwiazd, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
martyna wojciechowska i jej odchudzanie